Mój problem polega na tym że sama nie wiem...
I
Izek1848 pkt
657 wyświetleń
czego tak na prawdę chce . Mam chłopaka ( tzn teraz to daliśmy sobię trzecią szansę i próbujemy dalej ). Znam go od tamtego roku, poznałam go w szkole jak przyjechał do swojej siostry, odwiedzić ją. To był październik jakos tak wtedy miałam innego chłopaka...Ale wpadł mi od razu w oku brat tej koleżanki. Ja mu też, mój związek sie rozpadł ( z innych przyczyn) I ja postanowiłam wykonac pierwszy krok do tego brata - koleżanki. .. I się zaczęło :) Bylismy przez pare miesięcy razem, do metu kiedy jego najstarsza siostrra zaczeła sie wtrącać . Wyzywała mnie od szmat itp. On na to nie bardzo reagował. Chole*** wie co mu nagadała ale zostawił mnie.. ale nie na długo... i znowu jakos dalej leciał nam czas. ( często się kłócimy bo on jest bardzo zazdrosny;/ nie panuje nad tym, i za duzy wpływ na niego ma jego siostra najstarsza a ma 3 siostry ;/ ) pomimo tego że czesto sie kłócimy i wg to nie możemy bez siebie bo cały czas wracamy do siebie ....Przyszły wakacje, rozstalismy się...( przez wakacje praktycznie całe kręcił z taka moja znajomą której nienawidze) jego siostra tez sie do nich wtrącała i na oich oczach zjeba** ją przy nim a on nic nie zareagował....i ta jego siostra przeprosiła mnie ze taka była dla mnie i ze juz wolałaby żeby był ze mną niz z tamtą;/ No ale cóż ten gest ze strny jego siostry nie trwał długo. Gdy ten chłopak zaczął znowu się do mnie odzywać to było koniec wakcji prawie, przepraszał mnie za wszystko, mówił że kocha i kochał cały czas a że kręił z tą typiarą to dla tego że chciał mnie odzyskać i żebym była zazdrosna ( troche słaby i dziecinny sposób) i tak od tego roku szkolnego bylismy razem od wrzesnia . Trwało to do stycznia a właściwie końca grudnia bo znowu jego siostra najstarsza sie wtrąciła. ( zabroniła nam spędzic raze sylwestra) ja byłam na innym on był na innym, I wyszło tak że sie rozstalismy, ale tez nie na długo..Bo cały czas utrzumywalismy kontakt. kłócąc się ale był kontak. I ostatnio widziałam sie z nim i doszlismy do wniosku że spróbujemy jeszcze raz. Że damy sobie 3 szansę. Ech... No ale tu się zaczynają schody bo mam pare warunków. Nie moge lajkowac zdjęc innych chłopaków ( tak wiem to chore lekko mówiąc;/ ) żadnych nowych znajomości itp... i nikt nie moze komentowac moich zdjec ani lajkować. Bo to go wkur** itp.. I ogólnie żeby się juz nie rozpisywać sęk w tym że mam takie zakazy od niego, ale go kocham i nie moge bez niego chyba. I nie wiem co robic. usze się pilnowac zeby nie zlajkować zdjecia zadnego kolegi ani nic;/ Teraz aktualnie zlajkowałam jedenego znjamego foto i własnie trwa kłótnia.
nie wiem co robić. ;/ co o tym myślicię ;/ ?
nie wiem co robić. ;/ co o tym myślicię ;/ ?