mój szynszylek ;(
T
Tofifee21 pkt
182 wyświetlenia
wczoraj jego klateczke położyłam na taborecie on tak biegał że wywróciła się klatka.
uciekł, posprzątałam . Gdy dzisiaj sie obudziłam mnie zdziwiło że nie ma go w klatce
a zawsze jest tak że jeśli wczoraj jest wypuszczony to następnego dnia jest w klatce.
Zapytałam sie mamy dlaczego go w klatce a powiedziała że nawet nie wyszedł z kuchni
i nie biegał po nocy ( on zawsze za blatem siedzi aż do nocy) Sparwdziłam nie ma go tam. I co zniknął szukałam go niema co mam robić ;( ustawiłam jego fotke na pulpicie i tak mi to nie pociesza ;( co mam zrobić zaczynam płakać :(
uciekł, posprzątałam . Gdy dzisiaj sie obudziłam mnie zdziwiło że nie ma go w klatce
a zawsze jest tak że jeśli wczoraj jest wypuszczony to następnego dnia jest w klatce.
Zapytałam sie mamy dlaczego go w klatce a powiedziała że nawet nie wyszedł z kuchni
i nie biegał po nocy ( on zawsze za blatem siedzi aż do nocy) Sparwdziłam nie ma go tam. I co zniknął szukałam go niema co mam robić ;( ustawiłam jego fotke na pulpicie i tak mi to nie pociesza ;( co mam zrobić zaczynam płakać :(