Moja historia jest dluuga i strasznie pokrecona... Otoz...
W
wiolciik1.2k pkt
583 wyświetlenia
chodzi o to ze w tamtym roku poznalam chlopaka, chodzi z moja przyjaciolka do klasy, wiec ona mi zalatwila jego nr gg. Na poczatku pierwsza pisalama do niego, i mialam z nim kontakt do lipca, pozniej nam sie on urwal. Ale w tym roku we wrzesniu znowu zaczelismy ze soba pisac, tym razem on do mnie pierwszy pisal, i tak bylo do marca. Pisal ze mna dzien w dzien, przez 1 miesiac w grudniu do mnie dzwonil, pisalismy od rana do wiec\zora a w nocy do rana gadalismy... On bardzo mi zaufal, kiedys przez tel. pow mi cos o jakies dzieczynie ktora kocha, ale nie moze z nia byc poniewaz daleko od sb mieszkaja. No i niestety tak sie stalo ze ja sie w nim zakochalam... Ale to przez niego, bo pisal do mnie dzien w dzien, dal mi sie do sb zblizyc. Jak ze mna stal, to dotykal mnie po rekach, i kol. pow ze inaczej ze mna rozmawia niz z innymi dziewczynami, chcial zebym go przytulala. Kolezanka, powiedziala ze tez myslala ze on cos do mnie czuje, bynajmniej tak bylo widac... A teraz od miesiaca on do mnie nie pisze, w szkole jak mnie widzi odwraca wzork, nie mowi mi juz 'czesc' ale pyta sie np. co u mnie do tej mojej kolezanki... Jak mam o nim zapomniec, ja go kocham i codziennie o nim mysle ; c