Przejdź do treści głównej

Moja historia miała miejsce jakiś czas temu....

P
Polineczka2 pkt
1.1k wyświetleń
Napisał do mnie chłopak na pewnym portalu społecznościowym. Twierdził.że bardzo mu się podobam i chciałby mnie bliżej poznać. Nie zastanawiając się długo podałam mu nr. gg. Podał mi nawet tego samgo dnia nr. telafonu,ale się nie odezwałam. Pisaliśmy bardzo intensywnie na gg, pozniej przez telefon (dobrze,że mieliśmy do siebie darmowe). Mówił mi,że nie zasługuje na taką dziewczynę jak ja i bla, bla. Wyznał,że zakochała się w bum jakaś dziecwzyna-on oczywiście mówił,że nic do niej nie czuje. Zaproponował spotkanie. Oczywiście się zgodziłam. Nie wierzyłam,że taki chłopak jak on mogł się zainteresować moją osobą- jest naprawdę przystojny. To był piątek...kończyłam lekcję dość pozno. Poszliśmy najpierw na spacer- idąc pocałował mnie i złapał za rękę. Poszlismy pozniej na kawę. Było bardzo przyjemnie. Siedzieliśmy dość blisko- on przysuwał się do mnie i dotykał mojej dłoni, nawet próbował mnie pocałować no,ale wiedział,że nie całuje się na pierwszym spotkaniu. Siedzielismy sobie, rozmawialiśmy kiedy dostałam telefon,że musze wracać. Odprowadzając mnie staneliśmy na chwilę i zapytał czy chciałabym zostać jego dziewczyną. Ja nie zastanawiając się powiedziałam ,, tak'' i wtedy się pocałowaliśmy. Idąc ze sobą za rękę nie wierzyłam w to,że jak szybko mogłam się zgodzić. Nawet nie wiem czy coś do niego czułam- możliwe,że byłam w nim zauroczona. Postanowiłam dać nam szansę. Jednak to było chwilowe. W sobotę jeszcze rozmawialiśmy normalnie. Przyszła niedziela i wiedziałam,ze to bedzie koniec. Nie odbierał telefonów, nie odpisywał na smsy. Przyszedł poniedziałek i napisałam do niego na gg. Przeprosił mnie i powiedział,że musiał wszystko przemyśleć. Stwierdził,że nie powinniśmy się spieszyć. Nie wiedziałam co powiedzieć- normalnie mnie zatkało. Postanowiliśmy,że bedziemy się spotykać i zobaczymy co z tego wyjdzie. Ustalilismy,że spotkamy się jakoś w srode. Przyszła środa a on nawet nie napisał czy potwierdza spotkanie. Pojechałam więc na zakupy z przyjaciółką - zakupy poprawiają mi humor :). Przyszłam do domu i zobaczyłam na portalu społecznościowym,że jest w związku i dzisiaj jest ich rocznica. Myślałam,że padne na zawał. Pojawiły mi się łzy w oczach,ale nie płakałam. Napisałam jej,że życzę udanego związku w kłamstwie. Ona się do mnie odezwała i powiedziałam jej całą prawdę. Może zachowałam się beznadziejnie,ale nie mogłam tego dusić w sobie. Ona odrazu do niego zadzwoniła i zapytała czy to prawda. O dziwo się przyznał. Miała następnego dnia się z nim spotkać i porozmawiać face to face. Skończyło się tak, że mu wybaczyła a my zakonczylismy naszą znajomość. Najgorsze jest to,że nie mogę o nim zapomnieć...cały czas zastanawiam się o co mu chodziło. Dlaczego flirtował ze mną mając dziewczynę u boku?
Próbuję o nim zapomnieć,ale jakoś trudno mi to przychodzi. Jak sądzicie dlatego tak się zachował?

3 odpowiedzi

no na pewno , chciał się zabawić , nie przejmuj się tylko szukaj dalej bo tn to niezbyt koleś :/
-2
R

Radosława

15 lat temu

koleżanka wyżej ma rację chciał sie tobą bawić jak laleczkami <żal>
a ty kochana zapomnij o tym jełopie.../////
-6
L

LoLinka

15 lat temu

chciał sie zabawic jedynie ;| nie warto w to dalej brnac, co za dupek... ; p
-9
B

bezglowa

15 lat temu