Moja koleżanka która jest feministką i...
O
Olkaa19936.5k pkt
520 wyświetleń
działaczką na rzecz równouprawnienia twierdzi ze nie powinno się mówić "mama" albo "tata" tylko neutralnie "rodzic" bo mogłoby to obrażać pary homoseksualne wychowujące dzieci. Tak samo uważa że mówienie np. "sprzątaczka", "sprzedawczyni" sugeruje podział ze względu na płeć i zamiast tego powinno się mówić "osoba sprzątająca" i to samo do innych zawodów. Czy więc polski język rzeczywiście jest seksistowski i w imię tolerancji męskie i żeńskie formy należy zamienić na neutralne żeby nie czepiali się homoseksualiści i feministki?