Przejdź do treści głównej

Moja matka obraża i prześladuje mojego...

M
MAXImalistka879 pkt
740 wyświetleń
przyjaciela. Wszystko zaczęło się od tego, gdy zaczęliśmy ze sobą flirtować, i od tego gdy matka zobaczyła nas z okna jak się całujemy i obejmujemy. Niestety wiem że nie mam u niego jakichkolwiek szans, bo niejednokrotnie został przez moich rodziców obrażony, ale to co wyprawia mama przechodzi wszelkie pojęcie! Jest on kuzynem mojego sąsiada który mieszka piętro niżej. Wczoraj przed szkołą wybuchła rano kłótnia, gdzie moja mama z premedytacją podeszła pod drzwi i zaczęła krzyczeć "Michał od Dawida ma przeje**ne", wiedząc że jest możliwość że oni to usłyszą. Nie wiem czy usłyszeli, koleżance nic nie mówi, więc mam nadzieje że nie.. Dzisiaj mama stwierdziła, że rozpowie CAŁEJ ULICY że jest gwałcicielem.. Tylko dlatego, że mnie całował i obejmował! To jest chore.. Mam obawy wychodzić do szkoły, bo wiem że mogłaby zaistnieć taka możliwość że może ona zejść na dół i ich zwyzywać, gdy gdzieś wychodzi wypytuje się jej później gdzie była itd. Tłumaczyłam jej, że to do mnie później mają pretensję, nie do niej, ale ona tego nie rozumie.. Twierdzi że doszło do czegoś więcej skoro na takie rzeczy sobie pod oknami pozwalał.. To już drugi związek który mi rozwaliła.. Ja już nie daję rady, co powinnam zrobić?

4 odpowiedzi

Jest możliwość wnioskowania o przymusowe leczenie psychiatryczne, gdy ktoś w rażący sposób zaburza porządek publiczny. Krzyki pod drzwiami, ewentualne pomówienia kwalifikują się jako takie rażące naruszenie. Zachowania twojej matki nie można inaczej potraktować, niż jako objawy choroby psychicznej, bo to są standardy zachowań co najmniej średniowieczne, a nie współczesne.
11
A

Azerate218

13 lat temu

Rozwiązania podałem w pierwszym poście, które to co więcej mają swoje ulokowanie prawe. Racjonalność nie polega na tym, że ktoś ma rację, radzę nie wyciągać pochopnych wniosków co do wyrazów ci nie znanych na podstawie podobieństwa brzmienia, lecz doczytać w słowniku o znaczeniu racjonalizmu, subiektywizmu i relatywizmu, który to ostatni w dosyć niemądry sposób prezentujesz. Jeżeli dla ciebie jedynym odpowiednim rozwiązaniem jest kapitulacja i to uznajesz za odpowiednie podejście do świata, to zostań sam ze swoim defetyzmem i pogodzeniem ze światem. Z tego co piszesz to ta postawa auto-afirmacji jaką prezentujesz na forum wynika tylko i wyłącznie z internetowej anonimowości, gdyż w kontaktach z realnymi ludźmi doradzasz tylko pogodzenie się, podkulenie ogonka. Pragnę na koniec zauważyć, że fakt indywidualnego dobierania się w pary przez ludzi bez udziału rodziców i proszenia ich o swaty bądź aprobatę jest obecnie normą kulturową, a nie objawem "młodzieńczego buntu".
7
A

Azerate218

13 lat temu

Widzę, że w końcu wcieliłeś swoje słowa o podkulania ogonka w czyn. Pogratulować.
-15
A

Azerate218

13 lat temu

Strasznie autorytarne poglądy masz kolego. Zwłaszcza to stanie wyżej w hierarchii - to pachnie jakimś obskurantyzmem nie z tej ziemi. Nie widzę powodu, dla którego należałoby się ugiąć przed debilnymi zachowaniami na poły zdemenciałych tetryków i prosić ich o łaskawą zgodę na akceptację partnera. To by oznaczało ich zwycięstwo, aprobatę dla kulturowego regresu do czasów wieków ciemnych oraz dla niezbyt wybrednych i akceptowalnych metod.
Oczywiście znamy tylko jedną stronę relacji, ale opierając się jedynie na tym co napisała autorka tematu można stwierdzić, że jej zachowanie jest o wiele bardziej racjonalne niż zachowanie jej rodziców, którzy to roszczą sobie nieuzasadnione pretensje do bycia decydującym autorytetem, które to ty, zdaje się, popierasz.
-27
A

Azerate218

13 lat temu