Moja siostra dostała miesięcznego kotka. Po ...
B
Bazimana1.5k pkt
852 wyświetlenia
trzech dniach pobytu u nas zdrętwiały jej łapki i nie mogła się ruszać, źrenice jej się powiększyły, po jakiejś godzinie dostała mocnego ślinotoku. Wszystko działo się w środku nocy więc nie miałyśmy jak zawieźć małej do weterynarza. Byłyśmy całą noc przy niej, ale z rana około 5 zdechła. Myślicie, że to mogła być wścieklizna? Mała czasem jak jadła to gryzła w palce, ale nie wiem czy to specjalnie. Zachowywała się raczej normalnie, kuzyn ją przywiózł i powiedział nawet, że się ożywiła.