moje pytanie brzmi... jestem z dziewczyna 18...
A
aell200 pkt
692 wyświetlenia
miesiacy... tak mniejwiecej jak sobie przypominam w 2 miesiacu naszej znajomosci zrobilem koszmarny blad... a mianowicie, nie widzialem u mojej dziewczyny zazdrosci o mnie dlatego wpadlem na idio*tyczny pomysl i naopowiadalem jej jakich to ja dziewczyn nie lubie... zachowalem sie jak dziecko bo powiedzialem wszystko to czego Ona nie ma... czyli jakies wielkie cycki czarne wlosy opalone zgrabne itp. Ona jest wysoka szczupla bardzo zgrabna Ladniutka z twarzy piersi ma 85 B (wlasnie takie najbardziej mi sie podobaja ale Ona tego nie rozumie bo ma wbite w glowe te moje durnowate texty..).. Kocham ja i akceptuje naprawde wszystko to co Ona ma ale Ona tego nie rozumie... podoba mi sie Ona niesamowicie ale jak mowie zrobilem to po to zeby byla o mnie troche zazdrosna... wszystko bylo dobrze po tym widzialem zazdrosc i mi sie to bardzo podobalo... ale teraz? jest koszmar doslownie koszmar. jest tak zazdrosna ze doslownie nic nie moge... na Quady w wieksza liczbe ludzi nie moge jechac, kolezanek nie moge miec, z kolega sie widywac nie moge bo on prowadzi tryb zycia ze tak powiem z kwiatka na kwiatek... filmu ogladac nie moge bo cycki no doslownie nic... denerwuje mnie to niesamowicie i sie mozemy tak klocic ze nie wiem, leca juz tak ostre slowa na mnie i na nia ze ja sie dziwie ze jeszcze jedno na drugie chce patrzec... z dnia na dzien jest coraz gorzej i boje sie ze to sie naprawde rozpadnie na zawsze a tego nie chce bo włożyłem w ten zwiazek tyle staran tyle czasu ze naprawde tego nie chce... co ja mam teraz zrobic... rozmawiam z nia, tlumacze jej a do niej jak do sciany... jest dobrze dobrze i za kilka godzin znow... tlumacze jej ze nie mam sily do tego juz ze nie jestem zadnym zwyklym frajerem ktory leci na jakies puste lale a Ona wciaz to samo... co ja mam myslec co robic?