Może ja najpierw opiszę swoją historię a...
N
niemamfejsbuka733 pkt
722 wyświetlenia
potem pytanie.
Bardzo podoba mi się kolega z klasy. Nazwijmy go Michał. Ostatnio byliśmy na basenie ze znajomymi z klasy i że tak nazwę to wygłupiał się. Mówił rzeczy typu: Dla ciebie mogę być nawet i kogoś tam podawał. Kierował to do mnie. Szczerze? Nawet mi się to podobało. Później ja siedziałam koło niego, on leżał. Nawet nie wiedziałama kiedy, że tak powiem ''smyrał'' mnie po stopach. Puścił jakieś piosenki m.in. Strachy na lachy (większość o miłości) i tak jakby tańczył ze mną. Tzn, ja się tak dziwnie czułam, ale on mnie wtedy przytulał i trzymał za rękę. Wcześniej posyłał jakieś oczka i buziaki. Potem udawał że do mnie dzwonił i coś tam gadał, że kiedy moglibyśmy się spotkać itp. rzeczy. Cały czas myślałam, czy on sobie tylko żartuje, czy może jest w tym ciut prawdy. Tak się zastanawiam, czy on coś do mnie czuje, bo tak jak mnie przytulał i za rękę trzymał to było miło i ogólnie mi się podobało. Tylko, że jak dzisiaj się zobaczyliśmy (w tym samym gronie co na basenie) to niestety, nie było już tak samo. Był taki dla mnie jak na codzień. Czyli normalnie ze mną gadał, ale to nie było to. Zero posyłania oczka itd. A jeszcze dodam że mówi do mnie tak pieszczotliwie gówniarzu, bo jestem z nich najmłodsza (czyt. najpóźniej z nich kończę 14 lat). Nie wiem co mam o tym myśleć. Mi na prawdę na nim zależy. Aha i jeszcze ten mój znajomy z klasy powiedział: No, Michał będzie przynosił ci śniadanka do łóżka) Powiedzmy że mam na imię Ewa, a on wtedy powiedział: Poczekaj do 16 to będę ci przynosił. A i jeszcze jak niby do mnie dzownił to mówił coś typu: Ewuś... Ewuniu.. itd. Proszę was, powiedzcie mi czy mu na mnie zależy? I jak go zdobyć.? On lubi słuchać polskiego rock'a. Zresztą ja też od jakiegoś czasu słucham tego typu muzuki. Proszę was, nie piszcie, że mam go gdzieś zaprosić, albo coś takiego, bo raz że się wstydzę, a dwa że chyba by się nie zgodził. Pomóżcie mi. Tak mi na nim zależy.
Bardzo podoba mi się kolega z klasy. Nazwijmy go Michał. Ostatnio byliśmy na basenie ze znajomymi z klasy i że tak nazwę to wygłupiał się. Mówił rzeczy typu: Dla ciebie mogę być nawet i kogoś tam podawał. Kierował to do mnie. Szczerze? Nawet mi się to podobało. Później ja siedziałam koło niego, on leżał. Nawet nie wiedziałama kiedy, że tak powiem ''smyrał'' mnie po stopach. Puścił jakieś piosenki m.in. Strachy na lachy (większość o miłości) i tak jakby tańczył ze mną. Tzn, ja się tak dziwnie czułam, ale on mnie wtedy przytulał i trzymał za rękę. Wcześniej posyłał jakieś oczka i buziaki. Potem udawał że do mnie dzwonił i coś tam gadał, że kiedy moglibyśmy się spotkać itp. rzeczy. Cały czas myślałam, czy on sobie tylko żartuje, czy może jest w tym ciut prawdy. Tak się zastanawiam, czy on coś do mnie czuje, bo tak jak mnie przytulał i za rękę trzymał to było miło i ogólnie mi się podobało. Tylko, że jak dzisiaj się zobaczyliśmy (w tym samym gronie co na basenie) to niestety, nie było już tak samo. Był taki dla mnie jak na codzień. Czyli normalnie ze mną gadał, ale to nie było to. Zero posyłania oczka itd. A jeszcze dodam że mówi do mnie tak pieszczotliwie gówniarzu, bo jestem z nich najmłodsza (czyt. najpóźniej z nich kończę 14 lat). Nie wiem co mam o tym myśleć. Mi na prawdę na nim zależy. Aha i jeszcze ten mój znajomy z klasy powiedział: No, Michał będzie przynosił ci śniadanka do łóżka) Powiedzmy że mam na imię Ewa, a on wtedy powiedział: Poczekaj do 16 to będę ci przynosił. A i jeszcze jak niby do mnie dzownił to mówił coś typu: Ewuś... Ewuniu.. itd. Proszę was, powiedzcie mi czy mu na mnie zależy? I jak go zdobyć.? On lubi słuchać polskiego rock'a. Zresztą ja też od jakiegoś czasu słucham tego typu muzuki. Proszę was, nie piszcie, że mam go gdzieś zaprosić, albo coś takiego, bo raz że się wstydzę, a dwa że chyba by się nie zgodził. Pomóżcie mi. Tak mi na nim zależy.