Chodzi o to,że od kilku tygodni gadam z pewnym chlopakiem ,( nigdy nie mialam partnera ,ponieważ mam doscyc duze wymagania) niby jest inteligenty ,dobrze sie ubiera, na gg gada nam sie calkiem dobrze,zas na zywo ,jest troche dziwnie,w sumie to dopiero 2 spotkanie w dodatku razem z moimi znajomymi, ale jakos rozmowa nam sie nie klei,ciagle ja musze wymyslac tematy itp. Kurde,chcialabym juz miec chlopaka,mam 17 lat i sie jeszcze nie calowalam.. moja przyjaciolka ma juz chlopaka i jak na nich patrze,to troche zazdrosc przeze mnie przemawia. .
ale ja mam swoje zasady i po prostu nie moge sie przelamac.. na poczatku jak z nim pisalam to mi zalezalo ,ale juz po 1 spotkaniu jakos zapal zanikl.. moze ja sie przestraszylam milosci ?albo nie jestem gotowa ? Moze zauwazylam w nim wady ,ktorych przez telefo nie widzialam np. nie podoba mi sie juz jego twarz,glos , nie mam z nim tematow.Wiem ,ze jestem dziwna i wybredna , naprawdę nie szukam idealu ,ale mam pewne kryteria. Myslę,ze sama nie jestem brzydka ,gdyz duzo osob mi prawi komplemnty. tak czy inaczej chyba chce mu napisac, zebysmy zostali przyjaciolmi, troche mi go szkoda ,bo widac ,ze mu zalezy..
jak mam mu napisac, ze jednak nam nie wyjdzie, w delikatny sposob?
a moze dam mu szanse? czy problem tkwi we mnie czy w nim? prosze o rady bo jestem przygnebiona!!