Może pomożecie mi spoglądnąć na tą sprawę...
M
master2322209 pkt
1.3k wyświetleń
z właściwej strony bo ja albo nie potrafię albo nie wiem co:(
Jestem z moją dziewczyną jakieś 2 miesiące a znamy się od ponad roku tylko że zanim tak na poważnie zaczęliśmy ze sobą być było bardzo dużo że tak powiem prób które były dla mnie i dla niej bardzo bolesne takie schodzenie się i ponowne rozłąki w sumie 5 razy. Tak że nie było łatwo. No ale przejdźmy do sedna. Moja dziewczyna powiedziała mi kiedyś że nie może mi powiedzieć że mnie kocha bo jeszcze tego nie czuje aż tak mocno. Pogodziłem się z tym no i wiecie doczekałem się nie tak dawno kiedy ją całowałem powiedziała że uważa że może mi już to powiedzieć. No tak powinienem być szczęśliwy no bo jeśli ktoś kto jest tak ostrożny w wypowiadaniu takich słów w końcu ich użyje to mówi to szczerze. No tylko że problem tkwi w tym że czuję się jak wcześniej czyli to że jej wystarcza się ze mną spotkać raz na tydzień nawet dwa pisać też nie za bardzo pisze bo odpisuje zdawkowo. Bardzo mnie to boli bo chciałbym żeby naprawdę się zaangażowała i dała poczuć że naprawdę jej zależy no na pewno były słowa "kocham Cię"wypowiedziane z jej ust i sprawiło to że przez kilka dni czułem się naprawdę dobrze jak nigdy ale 3-4 dzień kiedy ją nie widziałem i tęsknota oraz to że tak zdawkowo odpisuje sprawiło że znów jest mi jakoś smutno. Że tak powiem nie wyczuwam z jej strony że ona za mną tęskni czy w ogóle myśli tylko to że kiedy się nadarzy moment na spotkanie to będzie a jeśli nie to się nie spotkamy. Głównie zaobserwowałem że jej koleżanki są dużo ważniejsze ode mnie. Woli się z nimi spotykać i robi to dosłownie codziennie z tego co mi wiadomo. NO i poznała takiego gościa który jest od niej 4 lata starzy i z nim może pisać codziennie a ze mną jakoś nie. Przez to mam ogromny dylemat co robić i jak to odbierać. No bo z jednej strony wyznanie miłości , pocałunki a z drugiej takie obojętne zachowanie. Proszę pomóżcie mi bo naprawdę ją tak bardzo kocham i chciałbym żeby było naprawdę dobrze jestem gotów zrobić dal niej wszystko a ona to tak "puszcza bokiem"no może mi się wydaje albo coś jest nie tak. Pewnie wielu z waz poradzi żeby porozmawiać. Robiłem to już wiele razy lecz kiedy chciałem cokolwiek się dowiedzieć co i jak to ona że nic się nie dzieje nawet jak nalegałem twierdziła że wszystko jest ok...
Jestem z moją dziewczyną jakieś 2 miesiące a znamy się od ponad roku tylko że zanim tak na poważnie zaczęliśmy ze sobą być było bardzo dużo że tak powiem prób które były dla mnie i dla niej bardzo bolesne takie schodzenie się i ponowne rozłąki w sumie 5 razy. Tak że nie było łatwo. No ale przejdźmy do sedna. Moja dziewczyna powiedziała mi kiedyś że nie może mi powiedzieć że mnie kocha bo jeszcze tego nie czuje aż tak mocno. Pogodziłem się z tym no i wiecie doczekałem się nie tak dawno kiedy ją całowałem powiedziała że uważa że może mi już to powiedzieć. No tak powinienem być szczęśliwy no bo jeśli ktoś kto jest tak ostrożny w wypowiadaniu takich słów w końcu ich użyje to mówi to szczerze. No tylko że problem tkwi w tym że czuję się jak wcześniej czyli to że jej wystarcza się ze mną spotkać raz na tydzień nawet dwa pisać też nie za bardzo pisze bo odpisuje zdawkowo. Bardzo mnie to boli bo chciałbym żeby naprawdę się zaangażowała i dała poczuć że naprawdę jej zależy no na pewno były słowa "kocham Cię"wypowiedziane z jej ust i sprawiło to że przez kilka dni czułem się naprawdę dobrze jak nigdy ale 3-4 dzień kiedy ją nie widziałem i tęsknota oraz to że tak zdawkowo odpisuje sprawiło że znów jest mi jakoś smutno. Że tak powiem nie wyczuwam z jej strony że ona za mną tęskni czy w ogóle myśli tylko to że kiedy się nadarzy moment na spotkanie to będzie a jeśli nie to się nie spotkamy. Głównie zaobserwowałem że jej koleżanki są dużo ważniejsze ode mnie. Woli się z nimi spotykać i robi to dosłownie codziennie z tego co mi wiadomo. NO i poznała takiego gościa który jest od niej 4 lata starzy i z nim może pisać codziennie a ze mną jakoś nie. Przez to mam ogromny dylemat co robić i jak to odbierać. No bo z jednej strony wyznanie miłości , pocałunki a z drugiej takie obojętne zachowanie. Proszę pomóżcie mi bo naprawdę ją tak bardzo kocham i chciałbym żeby było naprawdę dobrze jestem gotów zrobić dal niej wszystko a ona to tak "puszcza bokiem"no może mi się wydaje albo coś jest nie tak. Pewnie wielu z waz poradzi żeby porozmawiać. Robiłem to już wiele razy lecz kiedy chciałem cokolwiek się dowiedzieć co i jak to ona że nic się nie dzieje nawet jak nalegałem twierdziła że wszystko jest ok...