Może oglądasz jakieś dołujące zdjęcia, jak ktoś jest pocięty, płacze, jakieś martwe osoby itd., wkręcasz się i powoduje to takie myśli? A może kochasz jakiegoś chłopaka bez odwzajemnienia/ czy przeżywasz jakąś milość i to cię bardzo rani?
Ja np. miewałam myśli, żeby uciec z domu, oddalić się od wszystkich obowiązków, czasami nawet myślałam o najgorszym- samobójstwie. Było tak wtedy, bo czułam się osamotniona, że nikt nie zwraca na mnie uwagi, nikt mnie nie kocha. Teraz wiem, że to nieprawda, bo zwierzam się mojej najlepszej przyjaciółce o tym.. Nie warto mieć takich myśli uwierz, bo wiem jak to było u mnie- problemy ze szkolą, nie podobałam się sobie, kompleksy, rozstanie z chłopakiem, wchodziłam na mroczne strony.. prowadziłam tumblra (taki blog) o śmierci.. Przerastało mnie to i teraz chcę o tym wszytskim zapomnieć, wziąść się w garść i żyć dalej, nie warto patrzeć do pzreszłości, ale do tego- co przyniesie przyszłość. Jeśli czujesz, że chcesz się ciąć, a co najgorsze- zabić, to miewając takie myśli próbuj skoncentrować się na czymś innym, a dodatkowo duzo rozmawiać z bliskimi.. przyjaciółmi itd. Rozmyślanie o takich rzeczach działa na ciebie destrukcyjnie, "niszczy cię". Tak rozumiem twój problem.. ;) Głowa do góry i nie myśl już o tym! :) Jak coś to napisz na pw ;)