Muszę być fair wobec tych dwóch chłopaków....
M
majgash509 pkt
719 wyświetleń
Ale co wybrać? Mieszkam na wsi koło Zielonej Góry, a chłopak z którym "jestem" mieszka pod Szczecinem (M), poznaliśmy się w te wakacje, jesteśmy ze sobą dopiero kilka dni, ale naprawdę coś do niego czuję, a to mi się zdarza raz na rok/dwa. Nikomu nie ufam tak jak jemu. Takiej osoby jak on nigdy jeszcze nie poznałam, ale problem w tym że nie możemy zbyt się spotykać, w te wakacje spędzimy ze sobą jeszcze co najwyżej parę dni, o ile w ogóle uda nam się to wszystko zorganizować. Natomiast chodzi o to, że w mojej miejscowości jest chłopak (P), w sumie dla mnie to tylko kolega, jest starszy, jego ekipa to taka elita u nas. Dziś zabrał mnie do kina ze swoimi znajomymi, później coś zjeść, robi dla mnie wszystko, na urodziny chce mnie zabrać do klubu do Poznania. Nie wiem jak mam reagować na jego niektóre gesty, jak mnie przytula to odbijam to żeby wyszło bardziej koleżeńsko, jak proponuje spacer to staram się kombinować coś. Jest super, lepiej bym sobie nigdy nie mogła wymarzyć TEORETYCZNIE. M wie, że P pisze do mnie i że z nim wychodzę, wie co piszemy w sms i wie że olewam tamtego. P nie ma zielonego pojęcia o M. Jeśli zostawię M żeby być z P, fakt byłoby super wszystko, dobra ekipa, dobre wakacje, imprezy, wypady do kina, wszystko czego kiedyś pragnęłam. Tylko wtedy M poczuje się oszukany, a nie chcę go ranić. Chcę żeby był przy mnie całe życie.
TYLKO ŻE jeśli będę dalej z M, muszę dać P do zrozumienia że nic z tego, wtedy on znajdzie inną a ja zostanę sama jeśli za jakiś czas urwie mi się kontakt z M, bo jednak odległość też robi swoje.. Więc proszę poradźcie mi coś, bo już sama nie wiem co mam robić. Nie chcę nikogo oszukiwać.
TYLKO ŻE jeśli będę dalej z M, muszę dać P do zrozumienia że nic z tego, wtedy on znajdzie inną a ja zostanę sama jeśli za jakiś czas urwie mi się kontakt z M, bo jednak odległość też robi swoje.. Więc proszę poradźcie mi coś, bo już sama nie wiem co mam robić. Nie chcę nikogo oszukiwać.