190 odpowiedzi
5
W gimnazjum miałam wielką chęć wstąpienia do zakonu, jednak minęło mi to,bo stwierdziłam że chce mieć męża, dzieci, rodzinę. Nie wiem ile masz lat, ale zawsze może ci to minąć. Więc jeśli czujesz ze kapłaństwo to naprawdę to co chcesz robić to życzę powodzenia z całego serca ; )
5
5
ok.. dobraa.. teraz spoważniałam.. xD Wiem ze każdy facet jest inny... i wgl.. bo każda osoba jest inna.. i wgl... a i Jeszce coś.. każdy ma jakieś tajemnice.. jakieś swoje rzeczy.. nie wiem jak to napisać.. xd no ale jeżeli zostałbyś moim mężem ;D to na pewno znałabym cie lepiej niż inne osoby.. i wgl no.... ale tak do końca tak naprawdę do końca to na pewno cie nie poznam.... chyba żebym przeżyła z tb pół życia.. ;D w tedy być może.. ale nie wiem.. xD
5
4
no cóż, więc w pewien sposób sam wpływasz na to, jak cię postrzegają, ale jeżeli ci to odpowiada, to jet ok! hm, no ja zauważyłam tyle, że nie chcesz być dziewczyną, haha ;D ale wiesz, ja mam tak, że łatwiej mi mówić o sobie ludziom z internetu, takim, których nigdy nie widziałam i nie zobaczę, a znajomi też do końca się nie orientują jaka jestem. znaczy, dużo im mówię i w ogóle, ale sami nie wiedzą co o mnie myśleć, wieć chyba każdy jest w pewnym sensie cichy jak to określiłeś... pogubiłam się chyba w moich wywodach! ;)
4
4
pomaga... mój kumpel był cały zapryszczony, i jakąś maść, chyba za 6 zł w aptece dorwał, wszystko zeszło! a to już było bardzo poważne, cała twarz i plecy czerwone... jutro się go podpytam i dam Ci nazwę, bardzo skuteczna, tania, bez recepty... a przede wszystkim pomoże, jak zignorujesz te pryszcze, bo większości dziewczyn to nie one przeszkadzają, a fakt, że chłopak się nimi stresuje. ale lepiej być dziewczyną ;p
4
2
aha, więc to nie ty... kurczę, człowieku, przykro mi to mówić, ale nie istniejesz! jak nie masz słit foci w lustrze albo emo foci z dziubkiem to uuu... słabo! a fejsa masz? nie no, żartuję... avek nie w moim stylu, ja preferuję elmo, teraz kermit... nie ma co iść do psychologa, skoro to w żaden ZNACZĄCY sposób nie wpływa na psychikę... wszystko pozostawia na nas ślad, ale sny są mniej ważne niż np. wydarzenia z dzieciństwa albo coś w tym stylu ;)
2
0
Jeśli mam być szczera to posuchaj serca! Wkońcu każdy ksiądz, a nawet papież to kiedyś usłyszał. Nie uważam, aby w byciu księdzem było coś śmiesznego! Nasza pani katechetka powiedziała, że jeśli męźczyźni, będą tak negatywnie podchodzić do tego zawodu (jeśli można to tak nazwać!) to za ok.15 lat będzie tak mało księży, że trzeba będzie jeździć po całym mieście, aby się wyspowiadać.
Jeśli czujesz, że jesteś do tego powołany nie słuchaj innych. :)
Jeśli czujesz, że jesteś do tego powołany nie słuchaj innych. :)
0
0
Powiedz tak:
Nie wiecie co czynicie, dlatego wam nie wpier****.
A tak na serio. Być w dzisiejszych czasach księdzem nie jest bezpiecznie.
Chcesz służyć Bogu? Pomagaj bliźnim.
Chcesz być dobry? Słuchaj sumienia i kopa moralnego.
Chcesz żyć w celibacie? (jasne) To się po prostu nie żeń.
To, że lubię śpiewać nie znaczy, że zostanę piosenkarką.
(jeżeli wiesz co mam na myśli)
Nie wiecie co czynicie, dlatego wam nie wpier****.
A tak na serio. Być w dzisiejszych czasach księdzem nie jest bezpiecznie.
Chcesz służyć Bogu? Pomagaj bliźnim.
Chcesz być dobry? Słuchaj sumienia i kopa moralnego.
Chcesz żyć w celibacie? (jasne) To się po prostu nie żeń.
To, że lubię śpiewać nie znaczy, że zostanę piosenkarką.
(jeżeli wiesz co mam na myśli)
0
0
nieźle... rzeczywiście, dziwne trochę... no ale przecież nie wybieramy sobie snów, więc nie ma co tu się rozwodzić... i sorry za niesłuszne zarzuty. a co do fantacji erotycznych... mam taką kurtkę. i jak zwykle czuję się teraz dziwnie, zawsze tak mam, jak ktoś wyjawi coś, co akurat do mnie pasuje... a wracając do tematu - czy przez sny masz nazistowską postawę? przecież one sa ważne, ale nie powinny być głównym hm... jakby motorem działam i rozwoju charakteru... czy się mylę?
0
-1
ksiądz to nic obraźliwego niech ludzie mówią co chcą sama mam przyjaciela księdza i muszę powiedzieć że po mszy to taki sam człowiek jak my a może nawet bardziej szalony.jeśli czujesz powołanie to i tak przed tym nie uciekniesz a serce wskaże ci drogę pamiętaj tylko że ksiądz nie ma lekko przenoszony jest z parafii do parafii czasem z dala od rodziny czasem jest bardzo ciężko i wtedy można liczyć tylko na siebie i przyjaciół ale jeśli naprawdę tego chcesz to pokonasz wszystkie przeciwności myślę że dasz radę obawy chyba ma każdy bo to jednak wybór na całe życie porozmawiaj może z rodzicami może oni ci pomogą wybrać dobrą drogę życzę dobrego wyboru i dużo wiary
-1
-2
och, nikogo się do końca nie pozna, to jest niemożliwe, bo nawet samego siebie się nie da, a co dopiero kogoś innego! można tak trochę, poznać ogólne cechy charakteru, ale nie myśli, nie pragnienia, to, co jest naprawdę ważne, i co rzeczywiście nas wyróżnia jest bardzo głęboko, tak głeboko, że druga osoba nie może się dokopać, choćby była dla nas całym światem, a my dla niej wszechświatem.
-2
-4
"na razie"?! to co, później zostajesz neonazistą? ej no, bez takich! ja tam jestem tolerancyjna na maxa, do homo nic nie mam, rasistką nie jestem, nawet mąż mojej sioistry jest murzynem, więc spoko, a co do żydów, to reprezentuję dziwną postawę, gdyż ja ich po porstu kocham... na serio, żydów bardzo lubię, wsyzstko co z nimi związane mi się podoba... a na serio nie masz nk? ;)
-4
-5
hahaha, mam aktualnie! poza tym, mój drogi, mnie i ciebie dzieli jakieś 250 km, a patrycja to już w ogóleee! ;) wiecie, ja idę spać, gdyż jutro festyn archeologiczny mi się szykuję i będę robić chleb ze smalcem, no i wspomniany wyżej grzeisek też będzie, to muszę dobrze wyglądać, tak wieć dobranoc moi mili, ale chyba jeszze nie raz się na jakimś wątku zgadamy, co? xD pa ;*
-5