Myślicie, ze da się coś jeszcze zrobic?
K
Kolorowa17730 pkt
901 wyświetleń
27 lipca 2012r. poznalam chłopaka 2012r. napisal do mnie pierwszy, dzieli nas 20 km, pisalismy ze soba 3 dni wtedy kontakt sie urwal. Probowalam z nim nawiązac kontakt piszac do niego na tym portalu gdzie sie poznalismy, odczytywal wiadomosci, ale nie odpisywal na nie. Stwierdzialam, ze to nie ma juz sensu, ze to koniec tej znajomosci, chociaz codziennie czekalam az on odpisze z nadzieja ze bedzie wkoncu od niego ta wiadomosc. Nie pojawila sie nigdy. Odpuscilam sobie go.
17 listopada napisal ponownie poznalam go, ucieszylam sie bardzo z tego powodu natomiast z drugiej strony bylam na niego wsciekla, ze takie cos mi zrobil. Prosil o kolejna szanse, ze bedziemy sie spotykac, nigdy wiecej mi tego nie zrobi. Byla kłótnia on swoje ja swoje, nie chcialam go znac, za to co wtedy zrobil, ale dalam mu ta szanse,aby zaufac na nowo wlasnie jemu. Pisalismy jeszcze z 1 godz, i wtedy kontakt zanikl tego samego dnia. Zalamalam sie, myslalam dlaczego oni mnie tak wykorzystuja, dlaczego wlasnie tak robi? Mialam wiele innych pytań w glowie na ktore nie znalam i nie znam odpowiedzi. Zapytal sie "Szukasz chlopaka:)" ja: "Jak będzie zaakceptuje go takim jakim jest:)" on: "Yhym:)" ja: ":)" i wtedy on juz nie odczytal tej mojej wiadomosci, nie odczytuje tez innych wiadomosc i ktore do niego wysylam, nie odczytuje tych wiadomosci, a wchodzi na ten portal... Chciał moje gg, podalam mu ale nie napisal, ja jego nr nie mam, bo nie podal mi mowiac, ze 1 napisze, i wtedy bede go miala, tak samo nie mam jego nr tel.
Zgodzilam sie. Probowalam wyszukac w wyszukiwarce, jego nr gg lecz jest ich pelno, a jego to nie wiem jaki jest.
Zabolało mnie to... Przeciez nie moglam mu powiedziec "Tak, tak szukam" chcialam aby on zaczal o mnie walczyc, skoro chcial byc ze mna, chcialam go lepiej poznac, bardzo mi sie podoba, a dla niego zrobiłabym wszystko na prawde.
Dla sprawdzenia dzisiaj wyslalam mu zaproszenie do znajomych na tym portalu, chce zobaczyc czy przyjmie lub odrzuci.
Wiem, ze ma nk, facebooka. Nie odpuszcze sobie go tak łatwo, nie teraz kiedy mi najbardziej na nim zalezy.
Jezeli odrzuci, czy moge, cos jeszcze w tym kierunku zrobic??
Czy jest jakas szansa aby jakos temu zdzialac?
Proszę pomóżcie.
Pozdrawiam.
17 listopada napisal ponownie poznalam go, ucieszylam sie bardzo z tego powodu natomiast z drugiej strony bylam na niego wsciekla, ze takie cos mi zrobil. Prosil o kolejna szanse, ze bedziemy sie spotykac, nigdy wiecej mi tego nie zrobi. Byla kłótnia on swoje ja swoje, nie chcialam go znac, za to co wtedy zrobil, ale dalam mu ta szanse,aby zaufac na nowo wlasnie jemu. Pisalismy jeszcze z 1 godz, i wtedy kontakt zanikl tego samego dnia. Zalamalam sie, myslalam dlaczego oni mnie tak wykorzystuja, dlaczego wlasnie tak robi? Mialam wiele innych pytań w glowie na ktore nie znalam i nie znam odpowiedzi. Zapytal sie "Szukasz chlopaka:)" ja: "Jak będzie zaakceptuje go takim jakim jest:)" on: "Yhym:)" ja: ":)" i wtedy on juz nie odczytal tej mojej wiadomosci, nie odczytuje tez innych wiadomosc i ktore do niego wysylam, nie odczytuje tych wiadomosci, a wchodzi na ten portal... Chciał moje gg, podalam mu ale nie napisal, ja jego nr nie mam, bo nie podal mi mowiac, ze 1 napisze, i wtedy bede go miala, tak samo nie mam jego nr tel.
Zgodzilam sie. Probowalam wyszukac w wyszukiwarce, jego nr gg lecz jest ich pelno, a jego to nie wiem jaki jest.
Zabolało mnie to... Przeciez nie moglam mu powiedziec "Tak, tak szukam" chcialam aby on zaczal o mnie walczyc, skoro chcial byc ze mna, chcialam go lepiej poznac, bardzo mi sie podoba, a dla niego zrobiłabym wszystko na prawde.
Dla sprawdzenia dzisiaj wyslalam mu zaproszenie do znajomych na tym portalu, chce zobaczyc czy przyjmie lub odrzuci.
Wiem, ze ma nk, facebooka. Nie odpuszcze sobie go tak łatwo, nie teraz kiedy mi najbardziej na nim zalezy.
Jezeli odrzuci, czy moge, cos jeszcze w tym kierunku zrobic??
Czy jest jakas szansa aby jakos temu zdzialac?
Proszę pomóżcie.
Pozdrawiam.