To nie jest kwestia bogatego charakteru. Niewielu z nas naprawdę i do końca siebie zna - można nawet zaryzykować stwierdzenie, że nikt. Żyjemy w wierze w mity o sobie, te które sami stworzyliśmy i te, które wymyślili inni. Jednak nie jesteśmy w stanie przewidzieć jak zachowamy się w sytuacjach zagrożenia, ekstremalnych, bólu czy strachu. Dopóki tego nie odkryjemy - a jedynym sposobem jest znaleźć się w takiej sytuacji - nie można powiedzieć, że siebie znamy.
24
B
Blackspirit
13 lat temu
16
Mysle ze nie ma czegos takiego jak bogaty charakter, moze dlatego ze po prostu nie jestesmy swiadomi o niektorych naszych cecach ktore nie zauwazamy na codzien. Tak, jestem przekonany ze naprawde niewielu siebie tak naprawde zna. Gdy cos robimy cos z tzw. automatu, czyli po prostu tak o bez myslenia powiedzmy kogos zbesztamy to nie jestesmy nawet czasem tego swiadomi ze jestesmy chamscy. Wiem ze to dziwnie brzmi ale tak wlasnie jest.
Poznajemy siebie dopiero wtedy kiedy, analizujemy samych siebie, myslimy dlaczego tak wlasnie powiedzialem,zrobilem a nie inaczej.
Ja od ostatniego roku poznalem siebie juz dosyc dokladnie. Tam gdzie kierowala mna podswiadomosc teraz ja swiadomie kieruja nia. Jest to calkiem przydatne bo jezeli nie podoba nam sie cos w naszym zachowaniu czy mozna i powiedziec charakterze to po prostu sprobuje to zmieniac, poniewaz jestem swiadomy tego zachowania u mnie. Czesto tez nie wiemy dlaczego zachowujemy sie tak czy inaczej, tutaj nalezy dochodzic do zrodla problemu i od tamtad probowac go naprawiac. Powiedzmy boimy sie dziewczyn (z punktu widzenia chopaka), wracamy wstecz czego to byla przyczyna i od podstaw sprobujemy to wszystko zrozumiec dlaczego tak a nie inaczej , po prostu probojemy zrozumiec siebie.
Nie ma odwagi i nie ma lęku. Jest tylko świadomość i nieświadomość. Świadomość to lęk, nieświadomość to odwaga.
Alberto Moravia
16
T
Technik
13 lat temu
9
Od niedawna mogę powiedzieć że siebie nie znam. Ze jakieś tajemnice kryja sie "we mnie" i nawet ja tego nie umiem odczytac.
9
D
daga465
13 lat temu
6
Wiesz co? Ja przyjalem taka taktyke ze po prostu nie patrze na przeszlosc czy przyszlosc. Jestem po prostu tu i teraz, jestem czysty od wszelkich zlych doswiaczen itd. Tak jakbys sie narodzil na nowo z czystym "kontem". Wiadomo przeszlosc tez jest wazna zeby zrozumiec wiele spraw.
6
T
Technik
13 lat temu
2
Technik- Dzięki za odpowiedź. Ciekawy tok myślenia. Ja od jakiegoś 1.5 miesiąca robię tak samo. Tylko mam z 2 problemy których nie mogę się pozbyć, doskonale znam ich źródło ale na to co się wydarzyło nie miałem żadnego wpływu. Bo to wina bardziej tych z zewnątrz. A dokładniej to debilizmu i bezmyślności....
2
N
nieznaszgo
13 lat temu
-6
Powiem więcej bo nawet postanowiłem się przeciwstawić lękowi i stanąć naprzeciw niego, a wręcz wymusić z siebie kilka czynności............Jednak nic nie pomogło. Lęk jest ten sam, a ja nawet nie wiedziałem co wtedy powinienem robić. Więc myślę, że to w pewnym stopniu wina niewiedzy, i braku pewności siebie. I teraz pozostaje mi się jeszcze pozbyć tego <--------- Więc problemu są już 4 ;)