Na wstępie - jeśli ktoś naprawdę chce pomóc...
P
pavel2497616 pkt
872 wyświetlenia
to niech przeczyta całość. Jestem z dziewczyną już lekko ponad 9 miesięcy. Ale to ile się ze sobą widzimy jest dość bardzo ograniczone. Powodem jest jej mama. Przez 8 miesięcy wszystko było ukrywane przed jej mamą (moja wiedziała o wszystkim) gdyż Ola bała się jej reakcji.. Dlaczego pomyślicie .. Jej mama nie ma do niej zaufania i dość ogranicza ją w kontaktach z znajomymi itp. Przez te 8 miesięcy staraliśmy się spotykać jak najczęściej jednak to nie było takie proste, leciały kolejne kłamstwa. Pewnego dnia przyjechałem do niej (nieraz sam nie mogę przyjechać ale cóż 12km a brak autobusu) choć nie widzieliśmy się zbyt długo, musiała wracać po godzinie do domu i już nie mogła wyjść. Wieczorem pisaliśmy i jej mama powiedziała że jak będzie mieć chłopaka to musi wiedzieć i że chce go poznać. Ja sam w tym wszystkim nie czułem się zbytnio dobrze bo jednak ją narażałem na niechciane konsekwencje.. Tego samego wieczoru napisała "Wolę ponosić konsekwencje za każdym razem, jeśli będę mogła spędzić trochę czasu z Tobą niż mieć cudowne stosunki z mamą i żyć bez Ciebie" .. Kolejnego dnia otrzymałem wiadomość "ona wie o wszystkim, czytała mi od pewnego czasu sms'y" Od tamtej pory widzieliśmy się raz dosłownie przed samą szkołą,. Od tamtego czasu potrafimy się kłócić z niczego a najczęściej na temat jej mamy. Coraz częściej jedno z nas myśli o tym by może skończyć to wszystko ale ja nie potrafię za dużo w to włożyłem i co najważniejsze Kocham ją i zależy mi na niej. Chcę by wszystko było normalnie byśmy mogli być ze sobą bez takich błachych a jednocześnie tak utrudniających wszystko problemów. Między nami jest rok różnicy ona 16 ja 17 ale to mniejsza. Jeśli ktoś chce naprawdę pomóc to proszę tylko napiszcie jak, a nie tylko "Walcz o nią" bo staram się jak mogę ale sam już nie wiem jak.