Napisać czy olać?
A
Arya4.4k pkt
874 wyświetlenia
Podczas czekania w galerii handlowej na rodziców aż się uwiną, czytałam książkę. W pewnej chwili ktoś położył kopertę origami na jedną ze stron mojej książki po czym się oddalił. Oczywiście ciśnienie lekko mi podskoczyło, ale nie aż tak... Nie byłam za bardzo wystraszona. Szybko zerknęłam na kartkę, a potem próbowałam dostrzec w tłumie kogoś kto mi to podłożył. Nie za daleko stał chłopak i się uśmiechał do mnie i jednoczesnie sie oddalał. Blondyn, nie pamiętam czy był w moim wieku czy 20-30 lat. To jedyne co zapamiętałam. Nie mam dobrej pamięci co do twarzy. Intuicja podpowiadała, że to właśnie on.
Na początku bałam się otworzyć tą kopertę. Zastanawiałam się czy nie znajdę tam przypadkiem pornografii lub jakiś pieniędzy (tak, wiem moja wyobraźnia jest baaardzo urozmaicona ;D ), lecz ciekawość wzięła górę i otworzyłam to. W środku był namalowany śmieszny stworek i napis: "Jesteś świetną dziewczyną. Proszę odpisz." i na dole podany mail. Charakter pisma jeszcze niewyrobiony tzn. taki sam jakim piszą dzieci zaraz po nauce sztuki pisania.
Już kiedyś zaczepił mnie jakiś chopek i walną tekst, że jego kolega chciałby mnie poznać, ale to były wygłupy. Widziałam to po ich minie.
Napisać czy dać sobie spokój?
Zjada mnie ciekawość, a ostrożność i intuicja również walczą o swoje. Co jeśli ten koleś robił sobie jaja? A jeśli ten ktoś wciągnie mnie w sektę? Kumpela opowiadała, że sekta działa najczęściej wobec ludzi samotnie lub nieszczęśliwie wyglądających. Co jeśli to jakaś pułapka?
Co zrobilibyście na moim miejscu? Zignorować czy napisać?
Na początku bałam się otworzyć tą kopertę. Zastanawiałam się czy nie znajdę tam przypadkiem pornografii lub jakiś pieniędzy (tak, wiem moja wyobraźnia jest baaardzo urozmaicona ;D ), lecz ciekawość wzięła górę i otworzyłam to. W środku był namalowany śmieszny stworek i napis: "Jesteś świetną dziewczyną. Proszę odpisz." i na dole podany mail. Charakter pisma jeszcze niewyrobiony tzn. taki sam jakim piszą dzieci zaraz po nauce sztuki pisania.
Już kiedyś zaczepił mnie jakiś chopek i walną tekst, że jego kolega chciałby mnie poznać, ale to były wygłupy. Widziałam to po ich minie.
Napisać czy dać sobie spokój?
Zjada mnie ciekawość, a ostrożność i intuicja również walczą o swoje. Co jeśli ten koleś robił sobie jaja? A jeśli ten ktoś wciągnie mnie w sektę? Kumpela opowiadała, że sekta działa najczęściej wobec ludzi samotnie lub nieszczęśliwie wyglądających. Co jeśli to jakaś pułapka?
Co zrobilibyście na moim miejscu? Zignorować czy napisać?