Ni to moja dziewczyna nie to koleżanka....
P
pedrito12345299 pkt
1.4k wyświetleń
zaczelismy się spotykac,
potem było buzi buzi pieszczoty itp. działo sie to dośc szybko az za
bardzo chyba. normalnie nie miałem chwili spokoju od niej jak nie sms to
gg a jak nie to spotkanie. Ale to ona zawsze zaczynała, sama sie na mnie
rzucała i wiecie co było dalej. nie ukrywam podobało mi się ;DD i nagle
mi napisała ze nie chciała zebym jej zle rozumiał. ze niby jestesmy ze
soba a wgl sie nie znamy i napisała ze zle sie z tym wszystkim czuje i czy
nie moglibysmy sie spotykac narazie jak koledzy. zdererowoałem sie bo
myslałem ze mnie wykorzystała. pokółicilsmy sie. potem sie spotkalismy
gadalismy.
traktuje mnie z wiekszym dystansem jak wczesniej. ale nad woda przyszedła
do mnie 3 razy pogadac.dzisiaj jeszcze zadzwoniła do mnie zebym
przyszedł na przystanek do niej bo autobus ma dopiero za godzine, a ni byl
w cale za godzine. powiedziała ze jacys 20+ nad woda pytali sie jej czy ma
chłopaka i odpowiedziała ze nie, potem powiedział jej ten jeden za ma
nogi jak paris hilotn i ładne oczy, i zapytali jeszcze którego znich by
wybrała na chłopaka. i jeszcze mówiła mi na przystanku za napisał do
niej taki jeden co była z nim na półmetku i mówieł jej zeby z nim
pojechała do krk, ze pogadaja posmieja sie itp... ja sie oczywiscie
zdenerowowałem jak nie wiem, ale nie dałem jej tego poznać po sobie,
potem na przystaku szedł taki chłopak co ja podrywał to zaczoła do
niego machac ale jej nie widział i miała mu juz pisac sms zeby przyszedł
do niej pogadac, ale sie jakos rozmysliła. dostałem buziaka w za mian jak
jej nie poleje woda, a i tak ja polałem i pokazała mi f*ck you jak
jechała autobusem, i potem sie zaczelismy faczyc tak niby na zarty, i
napisałem zeby sie spotakła z tym jakims co na polmetku z nim była i
napisała ze dopiero po piatku sie z nim zobaczy. (...) i tam dalej takie i
takie tam.... (...)
cytuje smsy
" no dobra... specjalnie ci pisałam o przemku zeby sprawdzic czy
bedziesz zazdrosny;p"
ja- "bo ci uwieze"
" nie musisz;p ale jak ci to mówiłam to miałam wrazenie ze jest Ci
wszystko jedno;)"
i jak szlismy to machała głową i miała kucyka i biła mnie nim po szyji
jak szlismy.
"
napisałem jej ze byłem CHYBA az za bardzo zazdrosny.
POMOCY PORADZCIE COS DZIEKI;)
potem było buzi buzi pieszczoty itp. działo sie to dośc szybko az za
bardzo chyba. normalnie nie miałem chwili spokoju od niej jak nie sms to
gg a jak nie to spotkanie. Ale to ona zawsze zaczynała, sama sie na mnie
rzucała i wiecie co było dalej. nie ukrywam podobało mi się ;DD i nagle
mi napisała ze nie chciała zebym jej zle rozumiał. ze niby jestesmy ze
soba a wgl sie nie znamy i napisała ze zle sie z tym wszystkim czuje i czy
nie moglibysmy sie spotykac narazie jak koledzy. zdererowoałem sie bo
myslałem ze mnie wykorzystała. pokółicilsmy sie. potem sie spotkalismy
gadalismy.
traktuje mnie z wiekszym dystansem jak wczesniej. ale nad woda przyszedła
do mnie 3 razy pogadac.dzisiaj jeszcze zadzwoniła do mnie zebym
przyszedł na przystanek do niej bo autobus ma dopiero za godzine, a ni byl
w cale za godzine. powiedziała ze jacys 20+ nad woda pytali sie jej czy ma
chłopaka i odpowiedziała ze nie, potem powiedział jej ten jeden za ma
nogi jak paris hilotn i ładne oczy, i zapytali jeszcze którego znich by
wybrała na chłopaka. i jeszcze mówiła mi na przystanku za napisał do
niej taki jeden co była z nim na półmetku i mówieł jej zeby z nim
pojechała do krk, ze pogadaja posmieja sie itp... ja sie oczywiscie
zdenerowowałem jak nie wiem, ale nie dałem jej tego poznać po sobie,
potem na przystaku szedł taki chłopak co ja podrywał to zaczoła do
niego machac ale jej nie widział i miała mu juz pisac sms zeby przyszedł
do niej pogadac, ale sie jakos rozmysliła. dostałem buziaka w za mian jak
jej nie poleje woda, a i tak ja polałem i pokazała mi f*ck you jak
jechała autobusem, i potem sie zaczelismy faczyc tak niby na zarty, i
napisałem zeby sie spotakła z tym jakims co na polmetku z nim była i
napisała ze dopiero po piatku sie z nim zobaczy. (...) i tam dalej takie i
takie tam.... (...)
cytuje smsy
" no dobra... specjalnie ci pisałam o przemku zeby sprawdzic czy
bedziesz zazdrosny;p"
ja- "bo ci uwieze"
" nie musisz;p ale jak ci to mówiłam to miałam wrazenie ze jest Ci
wszystko jedno;)"
i jak szlismy to machała głową i miała kucyka i biła mnie nim po szyji
jak szlismy.
"
napisałem jej ze byłem CHYBA az za bardzo zazdrosny.
POMOCY PORADZCIE COS DZIEKI;)