niby blisko..a tak daleko...
T
truskawkowa0 pkt
946 wyświetleń
chodzi o mojego przyjaciela.. kocham go.. i niewiem jak mu to powiedziec... kiedys bylismy razem rok temu..ale nie wyszlo..bo nie byla do tego gotowa.. teraz wiem ze naprawde go kocham. chodzimy razem na matme dod. ostatnio mi powiedzial ze chcialby miec dziewczyne ale jej nie szuka.. czeka az sie znajdzie jakas odpowiednia ktora bedzie go chciala.. i zaczal mowic ze musi byc ladna, miec fajny charakter i byc mądra. czesto ze soba gadamy..na tej matmie ciagle patrzymy sb w oczy..puszcza mi oczka itp.. co moge zrobic zeby z nim byc? ;( chce to jeszcze zalatwic przed swietami... prosze o pomoc ;*