wiesz ? Ja mam podobną sytuację jak ty.
Od urodzenia zawsze sama, bez wsparcia, bez pomocy. Staram się jak mogę, ale zawsze się coś schrzania na koniec samo i znów zostaję sama. Fakt rodzina, rodziną, ale c innego rodzina, a co innego przyjaciel.... Pech w miłości, pech w przyjaźni, pech w kartach, a podobno kto ma pecha w kartach ten ma szczęście w miłości - gówno prawda !
Ja juz zdążyłam się do tego przyzwyczaić, że jedynym towarzystwem są moi rodzice :P
Nie załamuj się z powodu dziewczyny. Ciesz się, ze było, lecz nie żałuj że się skończyło, bo mogło się nigdy nie przydarzyć. Ja tak zawsze myślę i... częściowo pomaga. Wogóle... Nie musisz przecież zrywać z nią kontaktu. Wg. mnie od nastawienia zalezy to czy była para będzie przyjaciółmi czy będzie udawać, że się nie zna. Wszystko zalezy od nastawienia obydwóch stron. Pogadaj z nią, przedstaw jej swój problem i... poproś o przyjaźń. Jeśli wstydzisz się powiedzieć jej o swojej samotności itd. to tylko poproś o przyjaźń-nic więcej. Powiedz, ze dla cb utrztmanie z nią kontaktu jest ważne.
Jeszcze powrócę do samotności... Dobra ... Wiem, ze wszystko brzmi pozytywnie i wgl., ale czasami poprostu tez nie wytrzymuję, że ciągle sama, ale staram się jak mogę. Próbuj, ciągle próbuj, znajdź kogoś nwm. może spróbuj na jakiś zajęciach kogoś znaleźć. Przypomnijj sobie o starych znajomościach, czy może jest taka osoba na której chodź trochę ci zależało, z którą się przyjaźniłeś, ale z niewiadomych powodów kontakt się zerwał. Jeśli jest, nie czekaj, rusz się i uaktywnij kontakt. Ja znam z doświadczenia... To zawsze ja muszę się o wszystkich starać, bo nikt się nie postara o mnie. Nie chce ci się starać? Wymiękasz? Olewasz? To żyj w całkowitej samotności, w izolacji od spoleczeństwa, lecz jeśli masz siłę to walcz i nie poddawaj sie, to najlepszy sposób, by nie być aż za bardzo odizolowanym od rówiesników.
Trzymaj się i nie załamuj się. Uwierz w siebie.
powodzenia