Nie dawno byłam na wakacjach w Tunezji i...
K
kasiaC212117 pkt
1.2k wyświetleń
poznałam tam(w hotelu) Araba.Zaczęło się od bratanicy,która zostawiła klucz w pokoju i później nie mogłyśmy wejść do środka. Ona szybko poleciała do recepcji po klucz i zaczepiła go(,,chłopak z sokołem,,-robił zdjęcia ludziom z tym ptakiem).On nie wiedział o co chodzi i zaczął się śmiać. Następnie kazał przybić mi piątkę a jak odchodziłyśmy to zapytał się mnie:,,Jak się masz?,, odpowiedziałam,że ,,fajnie,, i poszłam dalej. Na tym nie koniec........ Moja bratanica się zgubiła i brat z bratówką poszli jej szukać,zjawił się on i zrozumiałam tylko tyle,,Jak to jest,że ja nie rozumiem ciebie a ty mnie,, Wrócił brat z bratówką i poszlam z nimi a on w tym czasie szedł z tym ptakiem w moją stronę.....Koniec jest aż...........siedzialam sobie na krześle i nagle na glowie poczulam,że coś mi siedzi,był to sokół. Ten arab dał mi na głowę ptaka i się zaczeło.............Tyle,że mu ucieklam a później mnie dorwał w następny dzień. Co chwilę brał moją rękę i patrzył mi w oczy...........A nawet mi się oświadczył. Pytał się mnie czy on mi się podoba. Zaproponował mi nawet kawe. Mówił,ze sie we mnie zakochał i nie umie o mnie zapomnieć....... Przylecialam do Polski do szarej codzienności.Minely tygodnie a ja ciągle o nim myśle i śnie.Blagam o pomoc,co ja mam robić.Podejrzewam,że się w nim zakochalam.