4 odpowiedzi
3
No ja tak mam,że czasami przy normalnej gadce z moją przyjaciółką mam taki odruch żeby ją przytulić,ale się łapie i nie daje się,tylko po prostu jej wtedy mówię,jaką jest dla mnie podporą,że jest jak siostra.Ale mam też pewnego jednego kolegę przy którym wystarczy,że go zobaczę,a ja już szukam powodu,żeby go przytulić,na razie tylko raz się udało.:p
mam też jednego swojego byłego,do którego chyba nadal coś czuję i jak go zobaczę to od razu serce mocniej mi bije i jakaś ochota na przytulenie jest,i jest też pewna ''śmieszna'' historia z tym związana,jeszcze z czasów kiedy zaczynaliśmy ze sobą kręcić,czyli jakieś dwa lata temu,koles jest z mojej szkoły,tyle że starszy i nie z mojej klasy,raz jego klasę dołączyli do naszej,lekcja była na maaaxa nudna to moja koleżanka się przesiadła i usiadłam z nim,gadalismy i wgl,i nagle się przytuliliśmy i się pocałowaliśmy,jezu taka siara była,że się pocałowaliśmy na lekcji,oczywiście nauczyciel coś tam pogadał,a potem zaczął się śmiać,a ja,byłam taka zawstydzona,ze boże,nigdy tego nie zapomnę.-.-
mam też jednego swojego byłego,do którego chyba nadal coś czuję i jak go zobaczę to od razu serce mocniej mi bije i jakaś ochota na przytulenie jest,i jest też pewna ''śmieszna'' historia z tym związana,jeszcze z czasów kiedy zaczynaliśmy ze sobą kręcić,czyli jakieś dwa lata temu,koles jest z mojej szkoły,tyle że starszy i nie z mojej klasy,raz jego klasę dołączyli do naszej,lekcja była na maaaxa nudna to moja koleżanka się przesiadła i usiadłam z nim,gadalismy i wgl,i nagle się przytuliliśmy i się pocałowaliśmy,jezu taka siara była,że się pocałowaliśmy na lekcji,oczywiście nauczyciel coś tam pogadał,a potem zaczął się śmiać,a ja,byłam taka zawstydzona,ze boże,nigdy tego nie zapomnę.-.-
3