Nie dopuścili mnie do matury. Co dalej... Od 3...
A
Avi48322 pkt
4.8k wyświetleń
lat mam chorego tatę. Miał raka pęcherza, przeszedł pomyślnie operację, jednak teraz po 3 latach dostał nawrotu choroby, rak przeniósł się na kości. Od pół roku na zmianę z moim rodzeństwem zajmowaliśmy się tatą. Nie stać nas na opiekę, a pielegniarki nie przydzielają. Mama pracuje całe dnie, od 5 razno do 20. Zaharowuje się, żeby nas utrzymać i żeby starczyło na łapówki dla lekarzy. Niestety, jestem w klasie maturalnej. Dużo przez chorobę taty opuściłam. Mimo, że nauczyciele wiedzieli z jakiego powodu opuszczam lekcje, pani od matematyki 3 tygodnie przed maturą (dzisiaj) postanowiła mnie udupić i wpisała mi NKL. Powiedziała też że się nie ugnie.
Nie wiem co zrobić, od kilku godzin leżę i płaczę w poduszkę. Co dalej.. Jak powiedzieć o tym mamie, rodzinie. Jestem załamana.. totalnie załamana.. Różne myśli krążą mi po głowie..
Potrzebuję pomocy.
Nie wiem co zrobić, od kilku godzin leżę i płaczę w poduszkę. Co dalej.. Jak powiedzieć o tym mamie, rodzinie. Jestem załamana.. totalnie załamana.. Różne myśli krążą mi po głowie..
Potrzebuję pomocy.