Wbrew pozorom, 4 miesiące to nie tak sporo. Różne są uczucia, jedne pojawiają się znikąd i swoją intensywnością przygniatają wszystkich wokół. Inne zaś, rozwijają się po czasie, miesiącach... I tu moja rada: nie spiesz się z niczym. Jeśli spotykanie się z nim sprawia Ci przyjemność, nie przestawaj. Nie ma przymusu czucia czegoś, czas wszystko zweryfikuje sam i pewnego dnia po prostu będziesz wiedzieć.