Nie martw się, większość ludzi którzy tak się z tym kłócili też nie mają.
Otóż ACTA miało być międzynarodowym dokumentem, umową przeciw piractwu, nielegalnym podróbkom i temu podobnych. Między innymi zakazywało umieszczania w internecie nieoryginalnych filmów, muzyki, gier, książek, etc. i udostępniania ich do ściągnięcia za darmo ze szkodą dla wydawcy oryginalnego, na przykład zespołu, którego piosenka była w internecie (co NIE było niczym nowym, bo polskie prawo i tak tego zabrania, więc tutaj ACTA nic nie zmieniało).
Gorzej było w innych sferach - ta umowa zakazałaby sprzedawania chińskich podróbek markowych ubrań, podróbek zegarków oraz tańszych o nawet 70% nieoryginalnych części do samochodu! Wyobraźcie sobie teraz, że połowa rzeczy ze sklepowych półek po prostu znika, bo są to chińskie podróbki. Do tego wszystko kosztuje 100zł lub więcej, bo teraz musi być oryginalne.
Umowa ACTA wywołała wśród internautów ogromne poruszenie jako "nagłe ograniczanie ich wolności" (heh, od razu widać jak to się nikt nie zna na prawie swojego kraju) przez co rząd musiał ustąpić i zrezygnować z wprowadzania jej w życie.
7
B
Blackspirit
14 lat temu
Najlepsza
1
Ehe, a gdzie pytanie?
1
E
edwin20
14 lat temu
0
BY CI SIĘ GAPILI W KOMPUTER I BY CIE KONTROLOWALIBY WIEDZIELI DO KOGO WYSYŁASZ MAILA I NA JAKIE STRONY INTERNETOWE WHODZISZ]
0
H
hatek
14 lat temu
0
Po pierwsze ACTA to międzynarodowa umowa, której celem jest ochrona praw do własności intelektualnej. Dlatego na jej przestrzeganiu zależy artystom ale przede wszystkim koncernom, które czerpią największe zyski ze sprzedaży muzyki, filmów, gier komputerowych, markowych ubrań, opatentowanych leków, zmodyfikowanych ziaren czy popularnych używek... Zwykły zjadacz chleba raczej nie skorzysta na wprowadzeniu ACTA, ale też nie straci, o ile nie korzysta z podróbek.
Po drugie ACTA nie jest prawem, tylko zobowiązaniem do przestrzegania prawa i ścigania ludzi łamiących prawo - a konkretnie przepisy dotyczące praw autorskich. To żadna nowość. Policja ściga ich na co dzień.
Po trzecie ACTA zakłada, że dostawca internetu jest zobowiązany do udostępnienia policji danych osoby podejrzanej o piractwo. Czy to furtka służąca do szpiegowania użytkowników sieci? Tak twierdzą ludzie protestujący przeciw ACTA, ale zwolennicy tej umowy mówią, że już obecnie, na wniosek policji, dostawca internetu ma obowiązek podania jej danych dotyczących wytypowanych użytkowników.
Po czwarte ACTA zakłada wprowadzenie zakazu sprzedaży urządzeń i programów