Przejdź do treści głównej

Nie moge zaprosić dziewwczyny do swojego domu!...

S
Sob22 pkt
8.5k wyświetleń
;( Jesteśmy ze sobą już 2-3 miesiące i ani razu nie była u mnie ani ja u niej.. Ona mnie nie zaprasza bo pewnie myśli że wole sie spotykać jak sie spotykamy - czyli na polu. Na jakimś odludziu, na łące, gdzieś w krzakach jak jacyś buszmeni... Jestem załamany bo nie moge jej zaprosić do siebie. ;( Żyję w takiej ruinie którą można spokojnie nazwać chlewem. Podwórko jest tak zasyfiałe że nawet mi sie nie chce pisać... wszędzie chwasty, wszędzie jakieś krzaki.... W domu nie ma miejsca w którym bym się dobrze czuł. Jest tam okropnie! Ten dom stoi już ponad 40 lat i ani razu nie było tam remontu! Meble są chyba z pierwszej wojny... Wszystko takie stare, brzydkie... Często brakuje nawet wody bo nie mamy dostępu do wodociągu. Wszystko jest takie tam obleśne... Ściany są tak nierówne, obszarpane... Podłogi to jeszcze większa porażka... nie ma normalnych okien.. W zimie normalnie wieje przez nie bo albo mają gdzieś dziure albo są po prostu nieszczelne... Kilka lat temu się zepsuła spłuczka w kiblu i do tego czasu nie działa.. Co gorsza to jakiś rok temu zatkała się kanalizacja więc nie możemy się załatwiać normalnie w domu. Jest mi tak głupio o tym pisać.. Tak sie tego wstydze tutaj a co dopiero jak pomyśle że to wszystko zobaczy moja dziewczyna.... ;( A wszystko to wina mojego ojca! Moja mama jeszcze kilka lat temu jeszcze walczyłą o to żeby zrobić remont ale ojciec jej na to nie pozwolił. Wszystko to jego wina. Nic sobie z tego nie robi jak żyjemy. W zimie marzniemy a on w najlepsze zamyka sie w pokoju gdzie jest jakiś beznadziejnie zrobiony kominek, ale chociaż jest.... Siedzimy w zimowych kurtkach nawet na wiosne bo się inaczej nie da. Jest to najgorszy dom w całej okolicy... u mnie w domu to zawsze były problemy.. Ojciec nas (mnie, rodzeństwo i mame) bił, wyganiał z domu itd... Policja czasami była ale to nie dawało za dużych rezultatów.. Poprawiał sie ale to tylko na jkaiś czas... Teraz nie bije mamy ale znęca sie nad nami psychicznie.. Odcina gaz, prąd, bez przerwy nam ubliża, grozi że nas pozabija.. Do niedawna bez przerwy myślałem tylko o śmierci... Tak bardzo tego pragnąłem aż poznałem tą dziewczyn.. Tak bardzo się w niej zakochałem że aż zachciało mi się żyć! bardzo sie kochamy ale ona jest z takiej lepszej rodziny.. Oni stale np wyjeżdżają gdzieś na ferie, wakacje itp a ja nie- bo z kim? heh Jej rodzice się bardzo kochają... Ojciec nigdy by jej niczego nie zrobił to samo jej mamie.... Jej życie i moje to jest całkiem inna bajka... Ma piękny dom, piękny samochód itp.. Ale to mnie nie interesuje.. Mój problem polega na tym że nie moge sie z nią normalnie widywać... Spotykamy sie tak w polach ja nie wiem... Wszyscy sie z nas to znaczy bardziej pewnie ze mnie śmieją że nie zapraszam jej do siebie. Ale nikt nie wie jak ja żyje! Mój ojciec nawet jakby ona u mnie była to dar by sie na całą wieś jak zazwyczaj to robi wyklinając nas (mnie mame i rodzeństwo) . Nie dość że jest mi tak wstyd tej ruiny to jeszcze dochodzi to... jest mi tak smutno, jestem załamany bardziej nawet niż wcześniej, bo teraz pierwszy raz mi na kimś tak zależy.. Tak bardzo sie kochamy, a ona nawet nie wie co ja przeżyłem i przeżywam dalej.. Moje życie to piekło. Teraz to jeszcze możemy sie spotykać tak jak sie spotykamy, no ale co będzie w zimie? Co będzie jak przyjdą mrozy albo na prawde już prosto w oczy będą się z nas śmiać (z tego gdzie sie spotykamy). Jest mi tak bardzo smutno... Dlaczego tylko mnie takie coś musiało spotkać?1 ;( moja mama teraz zamierza sie wyprowadzić od niego ale do innego kraju! Czyli ja będę musiał zostać z ojcem bo nie potrafie żyć bez tej dziewczyny!! ;( Wiem że to wszystko co napisałem nie trzyma sie kupy.. o moim życiu to można napisać baardzo, baaardzo grubą książkę. Ciężko napisać coś czego jest dużo i trzeba sie streszczać.. Zresztą i tak bardzo mi sie w tej chwili śpieszy więc nawet nie mam jak sie skupić.. Rozważałem już nawet zerwanie z nią z tego powodu... Nie możemy sie niestety spotykać u niej bo jej rodzice są przeciwni temu... Oni mnie nie lubią i na pewno by mi nie pozwolili do niej przyjśc. Co ja mam zrobić?! Jak z nią zerwe to ja tego nie przeżyje i ona tym bardziej. Jak sie zabije to będzie podobnie tylko że chociaż nie będę już cierpiał.. Tak bardzo mam dość swojego życia.. ;( Nie moge być szczęśliwy bo zawsze coś musi mi na przeszkodzie stanąć... Przemyśle to jeszcze, ale chyba najlepszym rozwiązaniem będzie jak skończe to chore życie...

9 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
pierwsza rzecz to nie możesz myśleć,że się zabijesz. Myślę ,że jesli twoja dziewczyna cie kocha to nie bd jej przeszkadzac warunki w jakich zyjesz. liczy sie to co masz w srodku , jaki masz charakter. Ale masz rację jeśli twoj tata ma sie zachowyywac w jej obecnosci tak to moze lepiej niech nie przyychodzi. spotykajcie sie , chodzcie na spacery a gadaniem innych sie nie przejmujcie bo to najgłupsza rzecz jaka moglaby byc. . wiec co mowie bo sama mam taka sytuację.

znajomi mojego chlopaka wypominali mu gdy zaczynalismy sie kumplowac ,ze robi to dla kasy.. bo on nie jest jakis zamożny ... a mi wypominali ,ze co ja w nim widze .. ze on biedny jest , ze ja nie pasuje do niego.. ja mam bogatych rodzicow a on nie..! caly czas bylo takie same gadanie..ludzie komentowali ,ze ja z nim jestem ! . wiec wiesz nie martw sie takim czymś , bedzie na pewno dobrze .!!!!! trzymam kciuki ;**
13
D

desi

15 lat temu

Jakbym mu strzelił w ryj to przyjdzie w nocy i mnie zabije, ale o to chyba było by niczym w porównaniu do reszty.. Wtedy to już by nie było życia. Niestety ale moja sytuacja jest gorsza bo mam doczynienia z człowiekiem psychicznie chorym.. (i to w cale nie jest tak dla jaj !) U niego kiedyś to stwierdzili jak załatwiał sobie zwolnienie z pracy czy coś... Takie rzeczy które on robił przechodzi wszelkie pojęcie.. To jest czysty świr który jest do wszystkiego zdolny.. Co z tego że ja go pobije jak on mnie później zabije.. Do niego kiedyś wystartował jeden koleś i mu wpieprzył to on poleciał po jakąś rurkę i omało go nie zabił. Odciągnęli go całe szczęście. Potem jeszcze latał po sądach i chciał go jakoś udupić ale mu sie nie udało :)
16
S

Sob

15 lat temu

Strzel mu w ryj i poweidz cala prawde ze ci wsyt ze twoje zycie przez niego nie ma sensu
15
I

I3ox

15 lat temu

a ile masz lat wgl ile ma twoja dziewczyna?
4
I

I3ox

15 lat temu

Współczuje ci, ale co do mojego zdania, polecam ci wyjazd ze swoją matką zza granice, ponadto, nie musisz zrywać ze swoją dziewczyną, nawet jeśli wyjedziesz możecie być parą na odległość, możecie rozmawiać na skejpie lub też przez telefon, umawiać spotkania raz na pare miesięcy i tak, aż sam nie zapracujesz na własne lokum.
0
K

kamikadze15

15 lat temu

Trochę późno to przeczytałam, ale... Nie pozwól swojemu ojcu, żeby zrójnował Ci życie, i zniszczył to, co kochasz. Nie daj mu tej satysfakcji. Jest takie powiedzienie, że jeśli nie masz po co żyć, żyj na przekór innym, w tym przypadku masz dla kogo żyć, ale też żyj mimo wszystko. Nie daj się. Czasem tylko z pozoru sytuacja wydaje się być beznadziejna. Inną sprawą jest to, że skoro Twoja dziewczyna Cię kocha, powinna zrozumieć to, w jakiej jesteś sytuacji, i zamiast Cię odepchnąć, być dla Ciebie jeszcze większym wsparciem. Przełam się, i powiedz jej prawdę, gwarantuję Ci, że mimo możliwego, początkowego szoku, zrozumie, co więcej zaakceptuje. Razem wszystkie kłopoty dzielą się na dwa, stają się lżejsze. Co do rodziców tej dziewczyny, trudna sprawa, ale nie beznadziejna. Może wcale nie jest tak, że jej rodzice Cię nie lubią, może po prostu Cię nie znają. Dla każdego rodzica zwiazek jego dziecka jest czymś trudnym, wbrew pozorom, rodzice też potrzebują czasu, żeby się z pewną świadomością oswoić. Jeśli już dojdzie do tego, że pójdziesz do Niej do domu, kup jej mamie kwiatek, i po prostu bądź sobą. Mimo tego wszystkiego, życie jest piękne, a Ty jesteś młody, i masz jeszcze duzo do zrobienia na tym świecie:)) Powodzenia, i nie załamuj się! Będzie dobrze.
-1
M

MarryJane

15 lat temu

"desi" A co będzie w zimie?? Gdzie my się będziemy widywać? U nas w okolicy nie ma jakiegoś takiego miejsca gdzie sie można spotkać... Mozliwość jest tylko na polu, a na polu to nie da sie w zimie wysiedzieć nawet chwili...
-5
S

Sob

15 lat temu

ziomek ;) to samo mialem;) az wyjechalem pozniewaz nie zdalem .. przez ojca ;) moja mama wyjechala i dobrze bo bysmy dalej tak mieli ;:) kazdy na wsi mnie uwarza za hooligana itp ;D ale mi to zwisa ^^ ;D mowie Ci wyjedz tylko do duzego miasta;) tam gdzie duzo Polakow jest ;) wyjedz nie przejmuj sie tym zjebem ;) poprostu wez barata i mu wy..... pare butow strzalow itp jak sie bedzie pultal ;) ja tak zrobilem przyjechala policja bo zadzwonil ale policja stanela po naszej stronie ;) wyjedzziomek 3 za cb kciuki ;)
-9
P

Panda15

15 lat temu

Moja mama wyjeżdża ale do innego kraju a nie miasta... Ja nie moge zrobić czegoś takiego tej dziewczynie, bo będę tego żałować do końca życia... strace swoją największą miłość a potem jak będę stary i tak bardzo będę tego żałował że nie mam jej przy swoim boku że to będzie jeszcze gorsze niż to co mam... ;(
-23
S

Sob

15 lat temu