Nie wiem co mam poprawiać, zagrożenia czy oceny...
S
SweetMadzia6913.4k pkt
1.1k wyświetleń
z przedmiotów gdzie mam łamane? Z biologii już się prawie wybroniłam, bo dzisiaj byłam na jej konsultacjach i za referat dostałam 4 mam jeszcze 1 którą dostałam dawno temu na początku semestru. Wychodzi mi średnia 2,5. Jutro mam z nią zastępstwo, więc jeszcze jej pokażę pracę domową. Powiem jej, żeby mi jakoś zmieniła to zagrożenie na 2 albo 3, bo gdzieś tak będzie mi wychodzić średnia ocen. Z geografii w sumie mam najgorzej, bo dwie jedynki liczone każda jako trzy, bo są to jedynki z prac klasowych, a takie oceny mają wagę 3, czyli potraja się ta ocena. Oddam jej dwie prace domowe, ale nie wiem czy mimo wszystko postawi mi 2 na koniec, bo dla niej najważniejsze są oceny ze sprawdzianów. Pech chciał, że w tym semestrze były dwie klasówki, żadnej kartkówki, ani nic, a ja nie potrafię się nauczyć do klasówek zwłaszcza z geografii, bo jest za duży materiał, tylko i wyłącznie do kartkówek się nauczę, bo 2-3 tematy dam radę wykuć na pamięć, ale więcej to już nie. Z informatyki chyba jutro wystawi mi zagrożenie, bo mam 1/2 i żadnej innej oceny, a powinnam mieć jeszcze jedną za kartkówkę. Z WOK'u mam [0/1], [0/1], [0/4], 0 , mówiła mojej koleżance, że jak przyniesie jej zaległe prace to te jedynki zamieni na normalną ocenę. Ja jej jeszcze zalegam z rozprawką, interpretacją obrazu i klasówką. Na czwartek może napiszę rozprawkę i tą interpretację obrazu zaliczę. W sumie jutro mam z nią zastępstwo na angielskim, ale i tak wiem, że nawet jakbym napisała i przyniosła jej na jutro tę rozprawkę to i tak mi nie sprawdzi od razu, ona musi z tydzień przetrzymać u siebie w domu,a później ją sprawdzić, więc w sumie i tak mi nie zmieni tego zagrożenia do zebrania. Już po prostu tracę motywację do poprawy tych ocen, jedyną motywacją są dla mnie moi znajomi z tej klasy, z którymi nie chcę być w oddzielnych klasach. Nie wiem czy uda mi się wybronić z geografii. Są też przedmioty gdzie mam oceny łamane, np. z hiszpańskiego 3/4, chciałabym mieć te 4, bo wiem, że mnie na nie stać i moja ambicja mi nie pozwala na 3 na koniec. Chociaż wiem, że teraz powinnam największą uwagę poświęcić tym przedmiotom, z których jestem zagrożona, a tak kiepsko się złożyło, że są to przedmioty, których nie mam kontynuacji w 2 klasie, więc nawet nie będę miała możliwości pisać egzamin poprawkowy. W czwartek jest zebranie, moja matka będzie musiała podpisać te co najmniej 3 zagrożenia (może z biologii mi zmieni), jak na semestr miałam 1 zagrożenie z historii to zrobiła mi awanturę, a teraz to ja nie wiem co to będzie. NIGDY nie miałam 3 zagrożeń, ani na semestr, ani na koniec roku. Najwięcej zagrożeń ile miałam to były 2, z matmy i historii w gimnazjum prawie co semestr.
Chciałabym poprawić zagrożenia i te łamane, wszystko, ale nie wiem czy starczy mi czasu i siły. Raczej najpierw muszę ogarnąć zagrożenia? Mam jeszcze tylko miesiąc, bo 20 czerwca wystawiają końcowe oceny. Jak się bardziej zmotywować do nauki?