Nie wiem, co mam zrobić w pewnej sytuacji -...
S
shae7 pkt
461 wyświetleń
otóż w mojej klasie jest chłopak, z którym często sobie piszę, ale tak po prostu, z nudów. Jak wchodzę na fb, to on zazwyczaj do mnie pisze i jakoś tak zaczynamy gadać. Bardzo dobrze nam się rozmawia, potrafimy tak pisać przez 2 h albo więcej. On w sumie mało się odzywa do innych dziewczyn i ze mną ma chyba najlepszy kontakt. Piszemy sobie o różnych rzeczach, filmy, książki, co właśnie robimy itd., nic szczególnego. Ostatnio jesteśmy w parze na lekcji, wspólnie robimy projekt. Jestem z nim, bo w sumie nikogo innego już nie miałam do pary (było za mało osób), a on potem się mnie pytał, dlaczego z nim jestem w parze, jakby to miało jakieś znaczenie O.o ostatnio gadaliśmy na skypie dość długo i na samym końcu spytał mnie, czy do niego przyjdę w przyszłym tygodniu na obejrzenie filmu (co gorsza, on mieszka w tym mieszkaniu sam, bo nie jest stąd i tylko tu się uczy). Ja nie wiedziałam, co mam zrobić i się zgodziłam, ale nie mam ochoty do niego iść. Mam go tylko za kolegę, on nie podoba mi się wgl. Co prawda jego charakter jest fajny, ale od chłopaka oczekiwałabym zupełnie czegoś innego, on jest taki niezdecydowany, to ja cały czas mówię, on słucha no i w ogóle. ale w sumie ja też nie mam powodów, żeby uważac, że on chciałby czegoś więcej, bo nigdy nie mówił mi żadnych komplementów, co dziwniejsze, w szkole prawie w ogóle nie rozmawiamy, on pisze do mnie tylko na fb. Rozmawiałam z przyjaciółką i ona doradziła mu, abym tam nie szła, jeśli nie mam na to ochoty, bo ja mu się najprawdopodobniej podobam. Ja wtedy powiedziałam, że przecież nie mogę być tego pewna, on mnie tylko zaprosił na film, ale ona powiedziała, że chłopcy ot, tak nie zapraszają dziewczyn do siebie. No i ona chyba ma rację... Nie chcę tam iść i nie pójdę, ale jak mam mu to napisać?