Nie wiem co robić :/
K
ke890dzio990 pkt
734 wyświetlenia
Cześć wszystkim.
Otóż mam do was małe skromne pytanko "Co robić?".
To dotyczy pewnej dziewczyny.
A sprawa wygląda tak:
Przyjaźniłem się kiedyś z pewną dziewczyną. Miała 14 lat tak jak ja.
I kiedyś było spoko, a to na miasto się chodziło i gadało itp.
No i ja i ona pojechaliśmy na 1 kolonie. I tam to się zaczęło. Próbowałem ją poderwać i udało się, lecz gdy się jej zapytałem, oczywiście powiedziała "nie".
No ja ją bardzo kochałem i kocham i nie mogłem tego znieść. (jestem bardzo wrażliwy ;])
W pokoju chłopaki to już nie wiedzieli co ze mną zrobić, o mało co szyby nie wybiłem.
No dobra, ale jakoś to przeżyłem wróciłem do domu i w ogóle przez 5 miesięcy, ani mru mru itd.
(zapomniałem dodać, że z nią w pokoju była 1 najlepsza jej przyjaciółka, która strasznie mnie nielubi.(wyklina mi itp.)).
No dobra jeszcze na koloni była do zniesienia(ta koleżanka jej), ale po i w szkole zaczęło się to :/
Bo przez te 5 miesięcy nie odzywała się do mnie(dziewczyna) i nagle napisała do mnie(na gadu gadu).
No ja myślałem, że chce się pogodzić, i tak się stało. Lecz nie do końca, ponieważ w ogóle się do mnie nie odzywała w szkole po szkole itp.
A i ona ma w klasie takie ("głupie koleżanki") i jak by mnie z nią zobaczyły to sobie zaraz coś pomyślą ;(
No i ja jej dałem spokój ukrywałem swoje uczucia do niej. Bo wiem czym grozi męczenie dziewczyn w sprawach związków:/
No i teraz już niby jesteśmy w zgodzie lecz jak ja powiem jej tylko cześć to ona odpowiada. Tak to w ogóle nie rozmawiamy. Tylko na gadu-gadu :/
Myślę, że jasno sprawę postawiłem.
Proszę pomóżcie mi. Wiem niektórzy mówią, że to zauroczenie, że to coś podobnego i z czasem przejdzie.
Od razu mówię mi to w ogóle nie przechodzi już rok, a ja nadal czuję to samo, ponieważ nie mogę zapomnieć bo ciągle ją widuje w szkole :/
Otóż mam do was małe skromne pytanko "Co robić?".
To dotyczy pewnej dziewczyny.
A sprawa wygląda tak:
Przyjaźniłem się kiedyś z pewną dziewczyną. Miała 14 lat tak jak ja.
I kiedyś było spoko, a to na miasto się chodziło i gadało itp.
No i ja i ona pojechaliśmy na 1 kolonie. I tam to się zaczęło. Próbowałem ją poderwać i udało się, lecz gdy się jej zapytałem, oczywiście powiedziała "nie".
No ja ją bardzo kochałem i kocham i nie mogłem tego znieść. (jestem bardzo wrażliwy ;])
W pokoju chłopaki to już nie wiedzieli co ze mną zrobić, o mało co szyby nie wybiłem.
No dobra, ale jakoś to przeżyłem wróciłem do domu i w ogóle przez 5 miesięcy, ani mru mru itd.
(zapomniałem dodać, że z nią w pokoju była 1 najlepsza jej przyjaciółka, która strasznie mnie nielubi.(wyklina mi itp.)).
No dobra jeszcze na koloni była do zniesienia(ta koleżanka jej), ale po i w szkole zaczęło się to :/
Bo przez te 5 miesięcy nie odzywała się do mnie(dziewczyna) i nagle napisała do mnie(na gadu gadu).
No ja myślałem, że chce się pogodzić, i tak się stało. Lecz nie do końca, ponieważ w ogóle się do mnie nie odzywała w szkole po szkole itp.
A i ona ma w klasie takie ("głupie koleżanki") i jak by mnie z nią zobaczyły to sobie zaraz coś pomyślą ;(
No i ja jej dałem spokój ukrywałem swoje uczucia do niej. Bo wiem czym grozi męczenie dziewczyn w sprawach związków:/
No i teraz już niby jesteśmy w zgodzie lecz jak ja powiem jej tylko cześć to ona odpowiada. Tak to w ogóle nie rozmawiamy. Tylko na gadu-gadu :/
Myślę, że jasno sprawę postawiłem.
Proszę pomóżcie mi. Wiem niektórzy mówią, że to zauroczenie, że to coś podobnego i z czasem przejdzie.
Od razu mówię mi to w ogóle nie przechodzi już rok, a ja nadal czuję to samo, ponieważ nie mogę zapomnieć bo ciągle ją widuje w szkole :/