Nie wiem co robić, dlatego tutaj piszę. Mam...
K
Kuuuka464 pkt
67 wyświetleń
nadzieję, że mi coś doradzicie. Zacznę od początku, w skrócie: miałam chłopaka dwa lata, później się rozstaliśmy, tzn on zerwał wmawiając mi, że niby nam się nie układa. To był tym faceta, który powtarzał mi, że będzie na zawsze, ale większość z nas zna już tą gadkę. Lubił przebywać z kumplami, później wszystko stało się ważniejsze ode mnie. Kłamał mnie, wiele ukrywał, pisał z innymi dziewczynami, później się dziwił, że zachowuje się jakbym mu nie ufała. Po rozstaniu przez dłuższy czas nie mieliśmy kontaktu i kogoś poznałam. Kogoś, kogo wszyscy mi odradzali. Dlaczego? Dlatego, że chodził na imprezy, nie było weekendu bez tego! kręciło się wokół niego wiele dziewczyn. Typ imprezowicza, który lubił pisać, kręcić z innymi dziewczynami, ale jeżeli chodzi o uczucia to jest stały i wierny. Sama sobie go odradzałam, ale gdy się spotkaliśmy, to TO COŚ w nim było o wiele silniejsze, niż moje odradzanie. Nie wiem dlaczego zaczęło mi na Nim zależeć bardziej, niż na tym facecie, z którym byłam dwa lata. Niestety po dwóch tygodniach pisania i spotykania się zerwał kontakt. Nie wiem o czym miałam myśleć, jedynie o tym, że to trochę bolało. Czułam się dziwnie. Odezwał się do mnie mój ex, chciał wrócić, spotkaliśmy się, jak zwykli znajomi, nawet nie chciałam Go przytulić. Powiedział, że będzie lepiej, niż było, że wszystko się ułoży. Nie wierzyłam, kazałam napisać mojemu przyjacielowi do Niego jakie ma plany wobec mnie, odpisał mu, że chce do mnie wrócić. Ja nie chciałam.Minęło kilka tygodni, w których nie było chwili myślenia o tamtym facecie, aż w końcu do mnie napisał. Chciał się spotkać, ale jak mogłam się z Nim spotkać? Z jednej strony bardzo chciałam, z drugiej nie chciałam robić na złość mojemu ex, z trzeciej bałam się odrzucenia, więc wymyśliłam, że mi nie pasuje. W tym samym czasie mój ex napisał do mnie, że nie będziemy razem z jakiegoś głupiego powodu. Nawet sobie nie wyobrażacie jak się cieszyłam ( sama nie wiem z czego ) i jednocześnie byłam zła w tym samym momencie. Po dwóch tygodniach mój ex miał już inną, co jest mało ważne. Po tym jak tamten chłopak napisał do mnie, czy się spotkamy, napisał również, że mnie przeprasza. Niestety później znowu nie mieliśmy kontaktu. To dziwne, sama się zastanawiałam jak może zależeć mi na facecie, który co chwilę zrywa kontakt, nawet nie wiedziałam z jakiego powodu. Dowiedziałam się, że niby nie szuka dziewczyny, nie wiedziałam, czy to prawda. Minęły 3 tygodnie i znów się odezwał. Chciałam Go zobaczyć, ale potrafiłam pokazać tą 'nienawiść' w sobie.Gdy rozmawialiśmy zachowywałam się obojętnie, aż do momentu kiedy sam od siebie nie powie nic szczególnego. Powiedział wiele... powiedział, że zależy mu na mnie, nie chce znowu tego popsuć. To wydaje się banalne, bo to tylko zwykłe słowa, ale później tak było, chociaż nie byliśmy razem, bo znowu historia się powtórzyła. Nie miałam już nadziei na to, że się odezwie, dlatego próbowałam ułożyć sobie życie z kimś innym. Ten związek ( o ile można go tak nazwać ) trwał tylko 3 miesiące. Pojechałam z aktualnym facetem i koleżanką do pubu i tam Go zobaczyłam. Emocje były takie jak wcześniej. Napisał do mnie jak już byłam w domu, nie mogłam się z Nim spotkać, bo miałam faceta. Czasami się zastanawiałam, czy brakowało mi go z powodu przywiązania się do niego, ale doszłam do wniosku, że nie. Później związek z tamtym facetem się skończył. Długo byłam sama, On już się nie odzywał. Teraz mam faceta, z którym jestem 1,5 roku. Ostatnio widziałam go w tym samym pubie, co rok temu, a to co miałam w środku, to się nie zmieniło. Przykro tak patrzeć, jak osoba, która była dla Ciebie wszystkim nawet na Ciebie nie spojrzy. Nie wiem co mam robić. Ta historia powtarza się już 3 rok... :(