Nie wiem co zrobić ! Z moją paczką jesteśmy...
K
kolokolorowa945 pkt
537 wyświetleń
nierozłączni, zawsze się razem dobrze bawimy itd. Mój kolega rok temu znalazł sobie dziewczynę z 'poza nas'. Nie polubiliśmy jej, ale tego nie okazywaliśmy. No i odkąd on z nią zaczął być wszystko się zmieniło. Nie było już tak fajnie jak wcześniej, on zaczął rzadziej wychodzić na dwór, a z tym inni. Ona mu zabraniała wielu rzeczy, kłócili się, aż w końcu zerwali ze sobą na miesiąc. Wtedy wszystko wróciło, zaczęły całonocne imprezy itp. No, ale kiedy ona wróciła to znowu to się skończyło, a przynajmniej nie było tak fajnie, a do tego przeprowadziła się do niego. Z czasem ją polubiłam, ale nie aż tak, żeby się z nią zaprzyjaźnić. Reszta dalej jej nie lubiła, bo nie mogli się wszyscy dobrze bawić. I właśnie w sobotę wszyscy piliśmy i ona mu zabroniła i się pokłócili i poszła do domu. Wtedy zaczął do mnie mówić skarbie (ale wiem, że był pijany), że mnie kocha, że jestem śliczna itp, ja oczywiście mu powiedziałam, że jest pijany i żeby dał sobie spokój i poszedł do swojej dziewczyny. No i potem się pogodzili. Tylko, że na drugi dzień znowu się to powtórzyło. On chciał pić, ona mu zabroniła pokłócili się jeszcze bardziej niż wcześniej i kazał jej jechać do swojego domu i że nie chce z nią być. Potem znowu zaczął do mnie kręcić itd. No i ona na drugi dzień pojechała. Wszystko wróciło do normy, reszta stwierdziła, że wracają stare czasy, że jak do niej wróci to jest jeb.nięty.. My normalnie gadaliśmy i się śmialiśmy i moja przyjaciółka powiedziała mi, że on coś do mnie chyba czuje, bo gadali razem i on jej się zwierzał i się pytał czy bym się zgodziła z nim być jakby się zapytał. I teraz nie wiem co zrobić ! Ja go lubię nawet bardzo, ale jako przyjaciela i nie wiem czy by było coś więcej. Tylko, że ta jego teraz 'była' ma przyjechać i on ma z nią gadać. Mi jakoś specjalnie nie zależy na nim, nie jestem w nim zakochana, czy coś, ale chodzenie z nim było by fajne xd. Tylko, że jakby to wyglądało dla jego byłej. Ja polubiłam ją, ona mnie.. ona mi się zwierzała ja trochę jej. Mówiła, że jest zazdrosna o mnie, ale jej tłumaczyłam, że ja GO tylko lubię i nic więcej i, że jak są razem to niech będą. Z resztą oni mogą do siebie wrócić w każdej chwili, tak jak wtedy co nie byli ze sobą miesiąc. I co teraz ? Oczywiście nikt nie chce, aby oni wrócili do siebie.. Ale czy jak będzie taka sytuacja, że będzie chciał ze mną być to mam się zgodzić ? Czy co ?