Nie wiem czy mogę nazwać to miłością, ale...
M
malami260722 pkt
474 wyświetlenia
czuje coś do pewnego chłopaka. Jesteśmy "kumplami z klasy". W wakacje spotykaliśmy się wspólnie ze znajomymi- grille, spotkania, wypady nad morze. W szkole zawsze się wyglupiamy. On mnie zaczepia, wtedy ja go. Siedzimy razem w ławce na kilku przedmiotach. Pomagamy sobie na wzajem w nauce czy też na sprawdzian ach. Od roku czasu coś do niego czuje. Zaczęło się od pocieszania go kiedy zerwał z dziewczyną. Potem te wyglupy. Na imprezach kiedy troszkę wypil zawsze prawil mi komplementy, że się wyrobił am, jestem ładna i wogole. Pewnego dnia spotkaliśmy się na grillu u znajomej. Przyjechał z kolegami. Wypilismy po 2 drinki. Wyglupialismy się na trampolinie, dokuczalismy. Kiedyś obiecałam mu masaż. Zapytał mnie czy mu zrobię. Zgodziłam się. Poszliśmy do pokoju kiedy wszyscy szli spać. Masowalam go. Az w pewnym momencie zaczął mnie laskotac. No i tak się zaczęło. Pocalunek, jeden drugi. No i się potoczyło. Nie doszło do niczego poważnego. (Jestem dziewica). Zapytał mnie czy to prawda. Nie chciał mi uwierzyć. Potem zasnelismy przytulni. Po tej akcji często się widzielismy lecz o tym nie rozmawialiśmy. W szkole normalnie rozmawiamy lecz on ciągle mnie zaczepia, obserwuje. Chciałam mu wyznać ze coś do niego czuje ale nie mam odwagi. Ostatnio okazało się ze ma dziewczyne. Podłamałam się... Nie wiem co robić. Pomocy! Chcę aby był szczęśliwy. Lecz przez to ja strasznie cierpię ; ( Boje się ze jak mu powiem to nie będzie się do mnie odzywał.