Nie wiem od czego zacząć. No dobra zacznę od...
M
mixer18 pkt
471 wyświetleń
tego, że moja przyjaciółka mieszka ode mnie trochę daleko i przyjeżdżam do niej jedynie w ferie i wakacje. Dwa lata temu zakochała się we mnie ja chyba także coś czułem, ale z każdym przyjazdem do domu po tygodniu mi przechodziło. Ona z czasem to chyba przecierpiała bo miała innych, ale z każdym moim przyjazdem przychodziło jej na nowo. Wczoraj wróciłem do domu i się zakochałem. Jutro wylatuję za granicę i tam będe mieszkał. Jak myślicie, co powinienem zrobić? Czy zerwanie kontaktu i już nie widzenie się jest dobrym rozwiązaniem? Ja przeżyje, ale nie chcę aby ona cierpiała. Mówiła mi że jak to zrobię to ona tego nie wytrzyma. Wiązanie się z nią raczej dobrym wyjściem nie jest, z powodu że tak rzadko się widzimy? Oraz słyszałem od kuzynów, że lubi zmieniać chłopaków tzn. Od razu po zerwaniu z chłopakiem, lizała się z gościem którego ledwo poznała. Czy może się zmienić? Z góry dzięki.