Niedawno wyznałem swoje uczucie pewnej dziewczynie. Od...
E
Ezequiel221 pkt
777 wyświetleń
powiedziała, że na początku też coś do mnie czuła i strasznie jej się podobałem, ale potem i z perspektywy czasu to uczucie zgasło. Mam wrażenie, że była to moja wina. Wszystko było ładnie i pięknie, ale od momentu gdy wyjechała od czasu do czasu pojawiały się między nami konflikty, drobne. Tak na prawdę nie była zdecydowana co do mnie czuje po kilku tygodniach. Powiedziała, że nawet jeśli by się zdecydowała to nie wie czy to ma sens, bo mieszkamy od siebie .. około 20 kilometrów. Jest to 20 minut jazdy autobusem. Ponadto często przyjeżdża do babci, która mieszka blisko mnie. Myślę, że po głębszej rozmowie z rodzicami, oni zgodziliby się, żebym do niej jeździł, bo co może mi się stać? Powiedziała, że dalej chce utrzymywać ze mną kontakt i chce pozostać w relacjach przyjaciel-przyjaciółka. Nie ukrywam, że źle się z tym czuję. Są wakacje, jest mnóstwo wolnego czasu, a ja spędziłem z nią cudowne chwile, których myślę, że nie zapomnę. Nie daje mi to spokoju, ciągle o niej myślę, lecz staram się po prostu zapomnieć. Uczucia nie zabijesz. Codziennie wychodzę na dwór, a to pobiegać, a to pojeździć na rowerze, czasami spotykam się z kumplami, pomagam w domu. W sobotę przyjeżdża mój tata, zaś w niedzielę jadę na tydzień do babci. Myślę, że tam zagospodaruję sobie odpowiednio czas i jakoś to minie, może o niej zapomnę. Problem tkwi w tym, że jak znowu przyjedzie to znowu sobie o niej przypomnę i znowu będzie trudno. Jak sobie z tym poradzić? Nie chcę tego w sobie dusić, staram się z tym walczyć, aby to zniwelować.