Nieśmiałość. Sprawa wygląda tak że...
N
nickowy5343278 pkt
704 wyświetlenia
jestem nieśmiały do dziewczyn.Mam 17lat.Ogólnie jestem optymistą.Mam humor,ale nie jestem otwarty na nowych ludzi.Otwieram się dopiero jak tego człowieka poznam,pogadam z nim itp.Chodzi o to że jak przechodzę obok jakieś dziewczyny czy to w szkole czy poza szkołą, mojego wieku to oczy mi łzawią(serio xD) i czuję się tak jakby nieswojo.Jak chcę poznać jakąś dziewczynę ze szkoły,to po prostu pisać na fb to nie problem,ale np powiedzieć jej ,,cześć'' w szkole to po prostu nie mogę.Dzisiaj przykładowo w szkole szedłem przez korytarz i właśnie szła dziewczyna,która mi wpadła w oko to zamiast się na nią popatrzyć,uśmiechnąć to ja patrzyłem się w ziemię lub w bok i szedłem z załzawionymi oczami.Nie chodzi o to że ja beczę,tylko po prostu czuję że mi oczy lekko łzawią.Co zrobić żeby pozbyć się tej nieśmiałości i żeby mi oczy nie łzawiły z tego powodu.Dzięki za odpowiedzi.