Nieszcześliwa milosc
S
Suchar4 pkt
515 wyświetleń
to tak powiedzialem mojej przyjaciolce ze ja kocham ja zatkalo i powiedziala ze nie moze byc zemna ja sie zalamalem bo mi strasznie zalezalo... pewnego dnia (chyba niedziala) kazala mi przyjsc do kosciola i bylem tam ja z nia i jeszcze moj kumpel ona powiedziala mu na ucho ze przestala cos do dakiego jednego i sie odkochala w tamtym i powiedzilaa mu ze cos do mnie zaczela czuc potem ucieklismy z kosciola ^^ poszli na spacer trzymala mnie za reke wkladala mi reke pod koszulke i pokazywala ze cos do mnie czuje ja w to uwierzylem narysowala mi na rece serce a wnim kc pozniej sie pozegnalismy... nastepnego dnia w szkole udawala ze nic sie nie stalo dzien przedtem ja z nia gadalem po szkole i powiedziala ze mam nic nie robic mam czekac ona musi przemyslec jak myslala to sie dowiadzialem ze ten jej "chlopak" nie kocha jej ani nic.. powiedziala ze woli z tym co byla niz ja mnie woli miec za przyjaciela.. ja jej pisalem mowilem ze ja kocham gadalem z nia 5godz dziennie a ona nic... wczoraj powiedziala ze mi sie zakochanie pomylilo z pozadaniem nie wytlumaczylem tego musialo to domnie dotrzec... i jej napisalem ze to nie pozadanie tylko ze mi zalezy ona nie odpisala... pozniej jej napisalem ze jak mowi ze czysta milosc nie zazdrosc to napisalem ze bede czekal az z nim zerwie.. a ona ze to moje nie doczekanie szczerze nie moge patrzec jak oni robia to co ona ze mna robila mysle ze sie bawila moimi uczuciami. ja ja kocham bardzo ale moja milosc zazdrosci. i niewiem co zrobic...