Nieźle pokręcona sprawa. Jednak postaram się to Wam...
O
ownway2 pkt
539 wyświetleń
jasno wyjaśnić. Może być trochę zawiła ;/. W mojej klasie jest chłopak, który od samego początku bardzo mi się podobał. Nawet sam mi powiedział, że na samym początku był bardzo zafascynowany mną i zauroczony. Zaczęłam do niego specjalnie mówić, na początku TYLKO ja tak do niego mówiłam. Bylismy dobrymi przyjaciółmi. Na przerwach często ze sobą gadaliśmy. Lubiliśmy się i droczyć i takie tam pierdoły. Wiecie sami jak to jest. Od samego początku raczej nie był lubiany, wszyscy uwazali go za jakiegoś wyżutka, ale nie ja. Później wszyscy się w nim kochali. Nie wiem, dlaczego po prostu była taka faza w naszej klasie.
A teraz zaczyna się to mniej przyjemniejsze... Moje koleżanki zmieniły zdanie co do niego, i nawet zaczęły do niego mówić tak jak ja to sobie na początku wymyśliłam.. Teraz one uważają, że to ich pomysł. Niby nic do niego nie czują, ale przy każdej okazji coś o nim wspomną. Na przykład zaczynamy plotkować i pytają kogo lubisz/kogo nie póżniej pytają kto jest ładny itp. i oczywiście ON! Ja już mam tego dość. Uważają, że on jest tylko dla nich. Jedna ustaliła, że będzie koło niego siedziec na lekcji. Nie no nawet juz same za niego decydują. Chciałabym, żeby był tylko mój, ale oczywiscie to nie jest możliwe. Jak go przekonac bardziej do niego? Bo niewiem, czy nasze relacje się nie zmieniły, odkąd te dziewczyny zaczęły się nim interesować... Albo jakoś je przekonać?
A teraz zaczyna się to mniej przyjemniejsze... Moje koleżanki zmieniły zdanie co do niego, i nawet zaczęły do niego mówić tak jak ja to sobie na początku wymyśliłam.. Teraz one uważają, że to ich pomysł. Niby nic do niego nie czują, ale przy każdej okazji coś o nim wspomną. Na przykład zaczynamy plotkować i pytają kogo lubisz/kogo nie póżniej pytają kto jest ładny itp. i oczywiście ON! Ja już mam tego dość. Uważają, że on jest tylko dla nich. Jedna ustaliła, że będzie koło niego siedziec na lekcji. Nie no nawet juz same za niego decydują. Chciałabym, żeby był tylko mój, ale oczywiscie to nie jest możliwe. Jak go przekonac bardziej do niego? Bo niewiem, czy nasze relacje się nie zmieniły, odkąd te dziewczyny zaczęły się nim interesować... Albo jakoś je przekonać?