No bo było tak że mój chłopak miesiąc temu...
A
asoska1.1k pkt
802 wyświetlenia
zemną zerwał bo uważał że nic miedzy nami nie ma.
Wczoraj zaczepił mnie bo chciał pogadać ale ja powiedziałam że nie i poszłam dalej.
Po lekcjach jak szłam do domu to spytał czy może mnie odprowadzić?
Odpowiedziałam że : ,, Po co skoro później i tak masz mnie zranić
?!''
On na to : ,,Ej poczekaj nie wiedziałem że cię zraniłem przepraszam ..."
Ja powiedziałam : ,, A może to trochę za mało (i się popłakałam) i odbiegłam.
A on jeszcze krzyczał poczekaj,przepraszam...!!!
No i dziś przed lekcjami znaczy jak przyszłam do szkoły i szłam do szatni to on już tam czekał no i przepraszał.
Ja na niego nie zwracałam uwagi tylko powiesiłam kurtkę i wyszłam szybkim krokiem.
Szedł przy mnie i przepraszał itp.
Ale ja mówiła żeby się odwalił i dał mi spokój chociaż on mi nie dawał spokoju.
No i tak na każdej przerwie.
No i na przed ostatniej przerwie uklęknął przede mną i błagał o wybaczenie lecz ja go ominęłam i poszłam ( wszyscy się z niego śmiali).
No i po lekcjach jak wyszłam za szkołę to doszło trzech takich ze starszych klas no i mnie zaczęli popychać no i w ogóle i przezywać itp.
No i nagle akurat szedł Mateusz (TO WŁAŚNIE TEN MÓJ BYŁ CHŁOPAK).
No i bili się trochę mu tylko leciała krew z nosa ale tamci uciekli chociaż mieli gorzej.
Przytuliłam się do niego i znowu coś do niego poczułam.
On mnie odprowadził do domu.
A jakieś 10 min temu napisał mi sms : ,,WIESZ CHCIAŁEM CI POWIEDZIEĆ TO JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU ALE MI NA TO NIE POZWALAŁAŚ...''
A ja odpisałam : ,,No,co?"
A on ,, NO BO WIESZ TERAZ JUŻ WIEM ŻE ZROBIŁEM BŁĄD ZRYWAJĄC Z TOBĄ NO I CHCIAŁBYM ŻEBYŚ MI WYBACZYŁA BO JA NADAL COŚ DO CIEBIE CZUJĘ.
A po minucie następny sms : ,,KOCHAM CIĘ :* WYBACZYSZ PROSZĘ ZROBIĘ WSZYSTKO!''
No i ja nic jeszcze nie odpisałam pomóżcie co ja mam odpisać co o tym sądzicie???
Wczoraj zaczepił mnie bo chciał pogadać ale ja powiedziałam że nie i poszłam dalej.
Po lekcjach jak szłam do domu to spytał czy może mnie odprowadzić?
Odpowiedziałam że : ,, Po co skoro później i tak masz mnie zranić
?!''
On na to : ,,Ej poczekaj nie wiedziałem że cię zraniłem przepraszam ..."
Ja powiedziałam : ,, A może to trochę za mało (i się popłakałam) i odbiegłam.
A on jeszcze krzyczał poczekaj,przepraszam...!!!
No i dziś przed lekcjami znaczy jak przyszłam do szkoły i szłam do szatni to on już tam czekał no i przepraszał.
Ja na niego nie zwracałam uwagi tylko powiesiłam kurtkę i wyszłam szybkim krokiem.
Szedł przy mnie i przepraszał itp.
Ale ja mówiła żeby się odwalił i dał mi spokój chociaż on mi nie dawał spokoju.
No i tak na każdej przerwie.
No i na przed ostatniej przerwie uklęknął przede mną i błagał o wybaczenie lecz ja go ominęłam i poszłam ( wszyscy się z niego śmiali).
No i po lekcjach jak wyszłam za szkołę to doszło trzech takich ze starszych klas no i mnie zaczęli popychać no i w ogóle i przezywać itp.
No i nagle akurat szedł Mateusz (TO WŁAŚNIE TEN MÓJ BYŁ CHŁOPAK).
No i bili się trochę mu tylko leciała krew z nosa ale tamci uciekli chociaż mieli gorzej.
Przytuliłam się do niego i znowu coś do niego poczułam.
On mnie odprowadził do domu.
A jakieś 10 min temu napisał mi sms : ,,WIESZ CHCIAŁEM CI POWIEDZIEĆ TO JUŻ OD DŁUŻSZEGO CZASU ALE MI NA TO NIE POZWALAŁAŚ...''
A ja odpisałam : ,,No,co?"
A on ,, NO BO WIESZ TERAZ JUŻ WIEM ŻE ZROBIŁEM BŁĄD ZRYWAJĄC Z TOBĄ NO I CHCIAŁBYM ŻEBYŚ MI WYBACZYŁA BO JA NADAL COŚ DO CIEBIE CZUJĘ.
A po minucie następny sms : ,,KOCHAM CIĘ :* WYBACZYSZ PROSZĘ ZROBIĘ WSZYSTKO!''
No i ja nic jeszcze nie odpisałam pomóżcie co ja mam odpisać co o tym sądzicie???