No to tak: jestem z pewnym chłopakiem od 7...
M
małagosia15502 pkt
518 wyświetleń
miesięcy . Przeżywaliśmy wzloty i upadki. W lipcu coś zaczęło sie psuć, kłóciliśmy się codziennie o różne sprawy. Wyjechałam al to nie zmieniło sytuacji. Kłotnie były nadal. Rozstaliśmy się i postanowiliśmy że zostaniemy przyjaciółmi. Po paru dniach znów się zeszliśmy i było naprawdę bardzo dobrze-lepiej niż kiedykolwiek. To trwało gdzieś z 2 tygodnie. Teraz znów się kłócimy, mówi mi że nie ma czasu ale chodzi z kolegami na piwo. Gdy go o to zapytałam czemu dla kolegów ma czas, a dla mnie nie to powiedział "bo tak". Stwierdził że wmawiam sobie że jest między nami źle, że to wszystko moja wina, że nie rozumiem że nie ma czasu... Może zbyt wiele od niego wymagam ? Poprzednie kłótnie również toczyły się o brak czasu dla mnie. Ostatnio obiecuję mi coś cały czas, ale rzadko kiedy tego dotrzymuję. Powiedział że to ja powinnam zmienić swoje podejście. Możecie mi coś doradzić co z tym zrobić, jak się zachowywać itp.? Proszę was.