No więc tak... To był tegoroczny Sylwester,...
T
Trusqaweczqa0 pkt
833 wyświetlenia
siedząc w domu, czytając horoskop i rozmyślając gdzie by się wybrać na Sylwestra, a nie wiedziałam dokąd, bo zaproszeń miałam kilka... Umówiłam się z przyjaciółką, z którą miałam się wybrać do mojego byłego chłopaka na pochlaj party ;D ale ona udawała, że jej Babcia nie chce puścić, załamana i zła, nie wiedziałam co mam zrobić, a sama nie chciałam wybrać się na żadną z tych imprez, po prostu w tłumie kilkunastu chłopaków czułabym się dziwnie. Czekałam aż się odezwie do mnie ta przyjaciółka, bo miała mi dać ostateczną odpowiedź... dowiedziałam się, że na Sylwestra wybrała się z moją byłą przyjaciółką do jakichś chłopaków. Zła oczywiście na nią, zaczęłam się z nią kłócić. Ale zaproponowała, że jej koledzy po mnie przyjadą (byli pod wpływem alkoholu). Rozmawiając z nią przez telefon uzgodniłyśmy, że ona pojedzie razem z nimi po mnie. Obiecała mi to. Jednak moja przyjaciółka nie wsiadła do tego auta. Chłopaki po paru minutach byli na miejscu, pod stacją paliw, trochę wystraszona wsiadłam do samochodu, przywitałam się. Puścili muzykę, było całkiem fajnie. Tyle, że mam taki urok, że zaczęli mnie podrywać, komplementowali, słodzili. Dojechaliśmy na miejsce. Przywitałam się z przyjaciółką, a tam przy stole siedział blondyn, około 170 wzrostu, o niebieskich oczach, 18 lat... krótkie włosy, słodki, delikatny uśmiech i cudne dołeczki w policzkach. Chłopak znany mi z widzenia. Ma praktyki w naszej szkolnej stołówce. Zawsze z kolegą spoglądał na mnie, uśmiechał się... Przedstawiliśmy się sobie (miał na imię Marcin) i zaczęliśmy śmiać się, żartować, gadać. Było fajnieee^^ piliśmy wódkę z popitką, kazał, żebym się do niego przesiadła. Objął mnie, zrobiliśmy sobie całą gromadką kilka pamiątkowych fot i oczywiście my mieliśmy jedną swoją na pamiątkę. Które moja przyjaciółka ma w telefonie. Wszyscy mi słodzili, patrzyli, uśmiechali się... wychwalali, a koleżanki tak jak by patrzyły na mnie z nienawiścią, głupio mi się robiło i paliłam buraka.... udawałam, że ich nie słyszę, gadałam z przyjaciółką. Marcin cały czas na mnie zerkał. Poszłam do drugiego pokoju szukając mojej koleżanki, a ona obściskiwała się z jakimś typkiem przy oknie (twierdziła, że oglądają gwiazdy), po paru minutach wróciłam do niej, a ona się przytulała z jeszcze innym! Byłam na nią zła, była po %. Trochę jej potłumaczyłam, ale udawała, że nie wiedziała, że całuje się z dwoma innymi bo myślała, że to tylko z tym jednym! ;/
Gdy doszła godzina 24:00 wyszliśmy wszyscy na dwór, by powitać nowy rok... Piliśmy szampana, Marcin podszedł do mnie, przyciągnął mnie do siebie i pocałował! ;)) byłam happy ;] potem całowaliśmy się co chwilę, nawet w domu. Lecieliśmy w ślinę ^^ Przyjaciółka przytulała się z jakimś chłopakiem, koleżanka też. Potem byłam tak pijana, że zaliczyłam totalnego zgona, poszłam do innego pokoju, wszyscy się o martwili, jednak przyjaciółka została przy mnie. Marcin co chwilę do mnie zaglądał. Po godzinie poszedł. Trochę mi było smutno, ale jakoś przeżyłam.
Do domu wróciłam o 8:00 rano ;D mama nie była zła. Napisałam sms do Marcina, żeby wstawał, ale od razu wiedział z kim pisze ;] przy stole mówił każdemu, że mu się podobam, w sms też mi tak pisał... czułam się jak w bajce, myślałam, że to już ktoś na poważnie. Wszystko było ok, aż do czasu gdy mi napisał, żebym z nim poszła do łóżka, to totalnie zwaliło mnie z nóg, dręczył mnie tymi pytaniami, prosił o chwilę rozkoszy, jednak odmawiałam. Bardzo mi na nim zależy, ale mam 15 lat i nie jestem w stanie pójść w tak młodym wieku do łóżka i w dodatku z 18 latkiem! ;| cały czas o nim myślałam, teraz nie wiem co robić. Pomóżcie mi napisać coś w stylu listu, ale nie za długiego, który będzie miał treść o tym: Nie wiedziałam, że taki jesteś, myślałam, że jesteś inny... coś w tym stylu, żeby go sumienie ruszyło, nie dam mu ***, bo nie jestem gotowa i nie jestem z "takich lal" ale nie chciałabym go stracić, ponieważ jest dla mnie wyjątkowy! Proszę o pomoc, z góry dziękuję... ;] :**
Gdy doszła godzina 24:00 wyszliśmy wszyscy na dwór, by powitać nowy rok... Piliśmy szampana, Marcin podszedł do mnie, przyciągnął mnie do siebie i pocałował! ;)) byłam happy ;] potem całowaliśmy się co chwilę, nawet w domu. Lecieliśmy w ślinę ^^ Przyjaciółka przytulała się z jakimś chłopakiem, koleżanka też. Potem byłam tak pijana, że zaliczyłam totalnego zgona, poszłam do innego pokoju, wszyscy się o martwili, jednak przyjaciółka została przy mnie. Marcin co chwilę do mnie zaglądał. Po godzinie poszedł. Trochę mi było smutno, ale jakoś przeżyłam.
Do domu wróciłam o 8:00 rano ;D mama nie była zła. Napisałam sms do Marcina, żeby wstawał, ale od razu wiedział z kim pisze ;] przy stole mówił każdemu, że mu się podobam, w sms też mi tak pisał... czułam się jak w bajce, myślałam, że to już ktoś na poważnie. Wszystko było ok, aż do czasu gdy mi napisał, żebym z nim poszła do łóżka, to totalnie zwaliło mnie z nóg, dręczył mnie tymi pytaniami, prosił o chwilę rozkoszy, jednak odmawiałam. Bardzo mi na nim zależy, ale mam 15 lat i nie jestem w stanie pójść w tak młodym wieku do łóżka i w dodatku z 18 latkiem! ;| cały czas o nim myślałam, teraz nie wiem co robić. Pomóżcie mi napisać coś w stylu listu, ale nie za długiego, który będzie miał treść o tym: Nie wiedziałam, że taki jesteś, myślałam, że jesteś inny... coś w tym stylu, żeby go sumienie ruszyło, nie dam mu ***, bo nie jestem gotowa i nie jestem z "takich lal" ale nie chciałabym go stracić, ponieważ jest dla mnie wyjątkowy! Proszę o pomoc, z góry dziękuję... ;] :**