O co chodzi? Poznałam jakieś 3 tygodnie temu...
Y
Yumi007166 pkt
61 wyświetleń
fajnego chłopaka, pisze do mnie praktycznie codziennie, piszemy nawet po kilka godzin. I wczoraj sobie piszemy super, słodko, z podtekstami, jest pięknie, walnął jakimś poetyckim tekstem, ja się pytam czy dużo ma takich tekstów, a on, że to wena i jedyną kobietą, która kiedykolwiek może go do tego doprowadzić jest jego ukochana przyjaciółka (co za ironia ze ma tak samo na imię jak ja i podobno to jest jego niedoszła dziewczyna) i ja takie wielkie WTF? No ok, ja rozumiem, że my się krótko znamy i ja nie jestem dla niego ważna jak tamta dziewczyna ale po jaką cholerę mi o niej tak pisze?! Powiedział, że nie jest zakochany, ale ona jest dla niego bardzo ważna. Mnie to wygląda na to jakby chciał zachować ze mną czysto przyjacielskie relacje, ale powiedzcie mi czy szliście kiedyś korytarzem i pomyśleliście sobie "O! Ta byłaby idealną przyjaciółką!" ? -,- Ja nie wierzę w przyjaźń damsko-męską i nie chcę takiej znajomości.. Nie pojmuję tylko po co pisze mi takie różne słodkie rzeczy, że cieszy się, że jestem itp a przecież żeby mówić o przyjaciołach to za krótko się znamy. Co o tym myślicie? (Jakby coś oboje jesteśmy obecnie w pierwszej liceum).