O co im chodzi? Byłam kiedyś zakochana w...
A
Arya4.4k pkt
552 wyświetlenia
takim chopku. Długo się o niego starałam i gdy już nadszedł moment, że poprosił mnie o chodzenie to stchórzyłam, a on się odkochał i zaczęła mu się podobać inna dziewczyna. Potem pojawił się jego kolega, który ciągle wypytywał się w kim się bujam. Rozmowy do późna, wspólne wypady. Miesiąc po tym jak dostatecznie mu ufając i wyjawiając tajemnicę, on zerwał kontakt całkowicie.
Już myślałam, że odpocznę od obydwóch chłopaków gdy dzisiaj ten pierwszy chłopak do mnie napisał. Nie wierzyłam własnym oczom, bo on się do mnie nie odzywa i po drugie podoba mu się tamta dziewczyna, która ma od niedawna chłopaka (nie, nie jego, innego)
Zaczyna mnie zastanawiać co tu jest grane. Może to zbieg okoliczności, a może obydwoje coś knują... Już nie wiem co o tym sądzić... Jeśli obydwoje zostawili mnie w spokoju to po co ten pierwszy się do mnie odzywa?
Co myślicie o całej sytuacji?
Dodam, że podejrzewam, że kolega tego pierwszego typa, również się we mnie bujał. Teraz nie wiem jaki ma stosunek do mnie, ale ja zaczęłam w nim widzieć same wady i dość mało zalet.
Już myślałam, że odpocznę od obydwóch chłopaków gdy dzisiaj ten pierwszy chłopak do mnie napisał. Nie wierzyłam własnym oczom, bo on się do mnie nie odzywa i po drugie podoba mu się tamta dziewczyna, która ma od niedawna chłopaka (nie, nie jego, innego)
Zaczyna mnie zastanawiać co tu jest grane. Może to zbieg okoliczności, a może obydwoje coś knują... Już nie wiem co o tym sądzić... Jeśli obydwoje zostawili mnie w spokoju to po co ten pierwszy się do mnie odzywa?
Co myślicie o całej sytuacji?
Dodam, że podejrzewam, że kolega tego pierwszego typa, również się we mnie bujał. Teraz nie wiem jaki ma stosunek do mnie, ale ja zaczęłam w nim widzieć same wady i dość mało zalet.