O co mu chodzi?;( Proszę pomóżcie ;(;( Więc tak ...
S
sweetlove36744 pkt
781 wyświetleń
po krótce...
Od 7 miesięcy kręcę z jednym chłopakiem.... Wszystko zaczęło sie na imprezie.. Całowaliśmy sie potem nie mogłam przestać o nim myśleć... motylki w brzuchu i te rzeczy :) Po imprezie wszystko ucichło... on nic nie pamietał bo był pijany ale potem koledzy mu wszystko powiedzieli.... Było mu głupio ale wkońcu zaczelismy ze sobą pisać itd. Mogliśmy rozmawiać ze sobą 24h na dobe ale w szkole wogóle sie do siebie nie odzywaliśmy... Na innej imprezie on bawił sie z inną dziwczyną... Zdenerwowałam sie i zapytałam o co chodzi i czy to koniec... on powiedział że tak... zapytałam dlaczego a on na to ze nie chce zebym cierpiała przez niego... Ja sie rozpłakałam on mnie przytulił i zaproponował przyjażń ale ja sie nie chciałam na to zgodzić wkoncu zaczeliśmy sie całować...Potem było coraz lepiej zaczelismy sie spotykac i tak jest do teraz... Jedyny problem jest w tym, że on strasznie słucha kumpli.... Jezeli jest razem z nimi udaje, że mnie nie zna... Kiedy jesteśmy sami on jest całkiem inny... Tylko ja sie dla niego liczę... Ostatnio zapytałam sie czy mu choć troche zależy powiedział, ze tak, ale nie chce miec jeszcze dziewczyny.... Pytałam czy chce to wszystki co jest miedzy nami zakończyć powiedział, ze nie... Jak myślicie o co moze mu chodzić bo naprawde zaczynam się już gubić...??? Po co chce to ciagnać skoro nie chce mieć dziewczyny....??? Jemu naprawde choć troche zależy... ? Kocham go (on o tym wie) ale nie wiem czy to ma jakiś sens.... a i jeszcze jedno chodzimy teraz do 2 innych szkół i mam znajomą która mówi mi czy on nie zarywa do innych... I ona powiedziała mi, ze nie ze wogóle ignoruje inne dziwczyny, że tylko z kumplami cały czas rozmawia... Mówił mi nieraz, ze jestem fają dziewczyną podobam mu sie i dobrze mu ze mną.... Wiec o co chodzi...????:(
Tylko proszę bez głupich komentarzy bo naprawde mam wielki problem :(
Od 7 miesięcy kręcę z jednym chłopakiem.... Wszystko zaczęło sie na imprezie.. Całowaliśmy sie potem nie mogłam przestać o nim myśleć... motylki w brzuchu i te rzeczy :) Po imprezie wszystko ucichło... on nic nie pamietał bo był pijany ale potem koledzy mu wszystko powiedzieli.... Było mu głupio ale wkońcu zaczelismy ze sobą pisać itd. Mogliśmy rozmawiać ze sobą 24h na dobe ale w szkole wogóle sie do siebie nie odzywaliśmy... Na innej imprezie on bawił sie z inną dziwczyną... Zdenerwowałam sie i zapytałam o co chodzi i czy to koniec... on powiedział że tak... zapytałam dlaczego a on na to ze nie chce zebym cierpiała przez niego... Ja sie rozpłakałam on mnie przytulił i zaproponował przyjażń ale ja sie nie chciałam na to zgodzić wkoncu zaczeliśmy sie całować...Potem było coraz lepiej zaczelismy sie spotykac i tak jest do teraz... Jedyny problem jest w tym, że on strasznie słucha kumpli.... Jezeli jest razem z nimi udaje, że mnie nie zna... Kiedy jesteśmy sami on jest całkiem inny... Tylko ja sie dla niego liczę... Ostatnio zapytałam sie czy mu choć troche zależy powiedział, ze tak, ale nie chce miec jeszcze dziewczyny.... Pytałam czy chce to wszystki co jest miedzy nami zakończyć powiedział, ze nie... Jak myślicie o co moze mu chodzić bo naprawde zaczynam się już gubić...??? Po co chce to ciagnać skoro nie chce mieć dziewczyny....??? Jemu naprawde choć troche zależy... ? Kocham go (on o tym wie) ale nie wiem czy to ma jakiś sens.... a i jeszcze jedno chodzimy teraz do 2 innych szkół i mam znajomą która mówi mi czy on nie zarywa do innych... I ona powiedziała mi, ze nie ze wogóle ignoruje inne dziwczyny, że tylko z kumplami cały czas rozmawia... Mówił mi nieraz, ze jestem fają dziewczyną podobam mu sie i dobrze mu ze mną.... Wiec o co chodzi...????:(
Tylko proszę bez głupich komentarzy bo naprawde mam wielki problem :(