Przejdź do treści głównej

Obawiam się, że się zakochałam. Może to za...

M
majgash509 pkt
588 wyświetleń
mocne określenie, nie lubię słów na wiatr. Na początku czerwca zerwałam z chłopakiem. Jest dwa lata młodszy, wszystko sie sypało i nie chciało mi się już tego ciągnąć. Oczywiście nie raz później płakałam, tym bardziej jak się okazało że on pisze z taką starą koleżanką. Nie chodzi o zazdrość żeby jej pokazać kto jest lepszy, tylko miałam przed oczami że on może mówić do niej takie słowa, jak kiedyś do mnie. Nie mogłam tego przeżyć. Wczoraj wymknęłam się z domu o 2 rano, on przyszedł z kuzynką i moim kolegą, tamci gdzieś poszli a my gadaliśmy, później staliśmy przytuleni jak kiedyś. Tylko tym razem bez słów, czułam że nigdy nie byłam tak szczęśliwa. Problem tkwi w tym że moi przyjaciele są przeciwni, wszyscy. Oni uważają że powinnam bardziej się cenić, że mam być z takim chłopakiem który ostatnio mi dał kwiaty, bo ogółem to by był związek idealny. Ale ja do niego nic nie czuje. Jak mam wybrnąć z takiej sytuacji? Nie wystawie najbliższych bo znają mnie dobrze i sądzą, że ten młodszy i tak mi się znudzi szybko jak każdy poprzedni. Tylko nigdy wcześniej nie myślałam że mogę kogoś kochać. Co zrobić? (oczywiście poza powiedzeniem przyjaciołom że kocham tamtego. )

1 odpowiedź

skoro mówisz, że ci sie znudzi, to raczej go nie kochasz. to jest zauroczenie co najwyżej. -.-
Bądź z tym, z którym chcesz być.
4
I

iuvenes

14 lat temu