Oceń tekst Twarz...
L
Len416 pkt
783 wyświetlenia
smutna jak miłość to jest okrutna
nie wiem co już mam robić kocham Cię bardzo
jak anioł w chmurach a na szybie smuga
która jest od deszczu pieką mnie oczy
od łez to wszystko dzień w dzień kroczy
za mną jak by to był dzień upadną
wszystkie dni i światła miłość zgasła
tak jak zapałka pod wodą ciepło jest drogą
którą idę lecz wpadam wciąż pod wodę
łzy mnie topią z każdym dniem
w myślach mówię sobie kocham Cię
z drugiej strony jak życie w *** tnie
mam już dosyć to nie jest do zrozumienia
po miłych wydarzeniach zostają wspomnienia
które zostają mi w głowię ile dał bym
żeby mieć Cię przy sobie
żyć cały w Tobie
oddam wszystko Ci w słowie
dzień zapada a ja w głowie zabijam noc
otuliłbym Cię całą w koc gdy Ci zimno
rozgrzał do podniecenia wszystkie spełnienia
dałbym wszystko czego pragniesz
lecz smutek zabijam w traumie tego co spisałem
to już nie wróci zostaje mi się wyłącznie smucić
nie chce nic już więcej nie chce miłości
nie chce dobra nie chce cierpienia
chce czuć co mówią dwa serca marzenia
mojego snu które mówią za nas dwoje
natura która pokazała nam tak wiele
odzwierciedla się na czele za miłość
którą rozsiała razem z wiatrem jestem poetą
kruszący tratwę wszystko wydaje się takie łatwe
z pozoru czas minął klamka spadła ja przegrałem
gdy ten tekst pisałem będzie on tym ostatni
o mnie o Tobie na zawsze po zostaniesz mi w głowie
Ref: Dzień zapada ja spadam marzenia pryskają
Wszystko gdy widzę się ulatnia
czas mija życie nas zabija
Tyle co zostało po Tobie to moje wierszyki
kajeciki ponad dwieście wierszy o Tobie
gdy widzę szaleje cały czas nie daje rady
wyobrażam sobie *** dom i zielony sad
nie chce niczyich rad bo już nic nie podołam
rap to moja droga muzykę kocham daje słowa
pod bit to jest jak moja fobia
oddałbym za Ciebie część mojego zdrowia
i całą muzykę by przeżyć z Tobą życie
nie mam tu wyboru nie mam miłości więc
daje sobie hip-hop ode mnie ręcznie
piszę cały mój świat i maluję kredkami
robię to bez żadnego celu by mieć swoją pasję
bo kocham to jak cały rap zośkę to mój świat
robię to nawet gdy mnie boli głowa
brzuch piszę sobie w pięciolini parę nut
i *** wiersze które dają mi się od stresować
nakręcić i dawać miłość od nowa muzykę kocham
kocham świat chodź jest *** kocham
pewną panią która o tym nie wie
opatulam świat miliona mikrofonów pereł
nie zostanę w tej grze zerem zanim umrę
pomaluję sobie puchą trumnę wypiszę tam markerem
dwa słowa kocham Cię nie jestem pozerem
nim to się stanie będzie tysiąc tekstów
nie ma na to leków to jest jak hipnoza
wpadasz w trans ja zacząłem pisać wieku dziesięciu lat
wczuwam się w fach w miłości świat
dziś oddam się sam cały tej muzyce
pisząc na dobranoc ostatni tekst
z kilkunastu liter
nie wiem co już mam robić kocham Cię bardzo
jak anioł w chmurach a na szybie smuga
która jest od deszczu pieką mnie oczy
od łez to wszystko dzień w dzień kroczy
za mną jak by to był dzień upadną
wszystkie dni i światła miłość zgasła
tak jak zapałka pod wodą ciepło jest drogą
którą idę lecz wpadam wciąż pod wodę
łzy mnie topią z każdym dniem
w myślach mówię sobie kocham Cię
z drugiej strony jak życie w *** tnie
mam już dosyć to nie jest do zrozumienia
po miłych wydarzeniach zostają wspomnienia
które zostają mi w głowię ile dał bym
żeby mieć Cię przy sobie
żyć cały w Tobie
oddam wszystko Ci w słowie
dzień zapada a ja w głowie zabijam noc
otuliłbym Cię całą w koc gdy Ci zimno
rozgrzał do podniecenia wszystkie spełnienia
dałbym wszystko czego pragniesz
lecz smutek zabijam w traumie tego co spisałem
to już nie wróci zostaje mi się wyłącznie smucić
nie chce nic już więcej nie chce miłości
nie chce dobra nie chce cierpienia
chce czuć co mówią dwa serca marzenia
mojego snu które mówią za nas dwoje
natura która pokazała nam tak wiele
odzwierciedla się na czele za miłość
którą rozsiała razem z wiatrem jestem poetą
kruszący tratwę wszystko wydaje się takie łatwe
z pozoru czas minął klamka spadła ja przegrałem
gdy ten tekst pisałem będzie on tym ostatni
o mnie o Tobie na zawsze po zostaniesz mi w głowie
Ref: Dzień zapada ja spadam marzenia pryskają
Wszystko gdy widzę się ulatnia
czas mija życie nas zabija
Tyle co zostało po Tobie to moje wierszyki
kajeciki ponad dwieście wierszy o Tobie
gdy widzę szaleje cały czas nie daje rady
wyobrażam sobie *** dom i zielony sad
nie chce niczyich rad bo już nic nie podołam
rap to moja droga muzykę kocham daje słowa
pod bit to jest jak moja fobia
oddałbym za Ciebie część mojego zdrowia
i całą muzykę by przeżyć z Tobą życie
nie mam tu wyboru nie mam miłości więc
daje sobie hip-hop ode mnie ręcznie
piszę cały mój świat i maluję kredkami
robię to bez żadnego celu by mieć swoją pasję
bo kocham to jak cały rap zośkę to mój świat
robię to nawet gdy mnie boli głowa
brzuch piszę sobie w pięciolini parę nut
i *** wiersze które dają mi się od stresować
nakręcić i dawać miłość od nowa muzykę kocham
kocham świat chodź jest *** kocham
pewną panią która o tym nie wie
opatulam świat miliona mikrofonów pereł
nie zostanę w tej grze zerem zanim umrę
pomaluję sobie puchą trumnę wypiszę tam markerem
dwa słowa kocham Cię nie jestem pozerem
nim to się stanie będzie tysiąc tekstów
nie ma na to leków to jest jak hipnoza
wpadasz w trans ja zacząłem pisać wieku dziesięciu lat
wczuwam się w fach w miłości świat
dziś oddam się sam cały tej muzyce
pisząc na dobranoc ostatni tekst
z kilkunastu liter