Oceńcie sytuację! Jest w moim życiu pewien...
K
kacperkowa63 pkt
630 wyświetleń
chłopak. Znam go dobrze. Poznaliśmy się jeszcze w podstawówce, pisaliśmy ze sobą. Później trafiliśmy do tej samej klasy w gimnazjum. Jakoś nas do siebie ciągnęło. Zaczęliśmy się do siebie tulić, miziać się, mówiliśmy, że jesteśmy takim związkiem wolnym, bez zobowiązań, ale cały czas pilnowaliśmy się i oskarżaliśmy o zdrady. Nigdy nie mogliśmy przejść obok siebie obojętnie, zawsze musiał być jakiś dotyk, czułość. Niektórzy się pytali czy jesteśmy parą... Po gimnazjum poszliśmy do innych szkół, ale w tym samym mieście. Razem jeździmy autobusem (ale niestety to się niedługo skończy). Siedzimy ze sobą i znowu jest to samo. Nie możemy wytrzymać bez tulenia się do siebie, miziania i wyrzutów o zdrady. On lubi się ze mną droczyć, mówi, że ktoś mu się podoba bo wie, że tego nie lubię. Ja w sumie robię coś podobnego. On wtedy się złości i jest zazdrosny. Ktoś kiedyś powiedział, że my się naprawdę kochamy, ale nie jesteśmy gotowi na poważny związek. Ja sama nie wiem. Czasem myślę, że tak jest, a czasem, że to nie ma sensu i że to nigdy się nie spełni. Jak wy to widzicie???