Oceńcie tylko czy może być dobra?
Z
Zuzanna48014 pkt
702 wyświetlenia
- Co tak stoisz przy... - wychylił się i zerknął za dziewczynę.- tym lustrze i ... tym zlewie? Czekasz na coś? Lub na kogoś?- uśmiechnął się chytrze i spytał:- Może na mnie?
- Hmm... Wiesz, czekam na mojego chłopaka, wraca właśnie z lotniska, z Holandii. I wiezie dla mnie żółte tulipany. Super, nie?!- z radości rzuciłam się na szyję Claudel i zapiszczałam ze szczęścia. On położył mi ręce na talii i odsunął mnie szybko od siebie. Zdziwiony spytał: - Serio? Masz chłopaka? Z Holandii? Jesteś tego pewna?
- Uważasz, że go zmyśliłam.? Niedługo się przekonasz.- w tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi. - To ON, to ON, ON, ON, ON!- w podskokach pobiegłam do wejścia, a za mną powlókł się Claudel. Otworzyłam drzwi z rozmachem i zasypałam pocałunkami mojego ukochanego. Katem oka zauważyłam zszokowanego współlokatora gapiącego się na Emilia. Mój wspaniały chłopak wygląda jak model. Jest wysoki, dobrze zbudowany (kaloryfer!), ma średniej długości, jasne włosy , a ponadto ma świetną osobowość i poczucie humoru. Poczułam dziką satysfakcję z przechytrzenia Claudela. Natomiast on wyminął nas szybko i trzasnął drzwiami do własnego pokoju.
- Hmm... Wiesz, czekam na mojego chłopaka, wraca właśnie z lotniska, z Holandii. I wiezie dla mnie żółte tulipany. Super, nie?!- z radości rzuciłam się na szyję Claudel i zapiszczałam ze szczęścia. On położył mi ręce na talii i odsunął mnie szybko od siebie. Zdziwiony spytał: - Serio? Masz chłopaka? Z Holandii? Jesteś tego pewna?
- Uważasz, że go zmyśliłam.? Niedługo się przekonasz.- w tym momencie ktoś zadzwonił do drzwi. - To ON, to ON, ON, ON, ON!- w podskokach pobiegłam do wejścia, a za mną powlókł się Claudel. Otworzyłam drzwi z rozmachem i zasypałam pocałunkami mojego ukochanego. Katem oka zauważyłam zszokowanego współlokatora gapiącego się na Emilia. Mój wspaniały chłopak wygląda jak model. Jest wysoki, dobrze zbudowany (kaloryfer!), ma średniej długości, jasne włosy , a ponadto ma świetną osobowość i poczucie humoru. Poczułam dziką satysfakcję z przechytrzenia Claudela. Natomiast on wyminął nas szybko i trzasnął drzwiami do własnego pokoju.