Ocenicie moj wiersz?
T
tola26653 pkt
722 wyświetlenia
:)
Samotność..
Kamienne mury, za nimi twarze,
Co bedzie dalej czas pokaże.
Wszystko co robimy godzine swoja ma,
przekonalbys sie o tym gdybys byl tu gdzie ja.
Od małego mialam do glowy wpajane,
Ze musze byc silna ze dam sobie rade.
Tylko nikt mi nie powiedzial,
ze bede musiala,
siedzieć przez kilka lat wśród czterech scian.
Moze zle to okresliłam, bo sama nie jestem,
Jest duzo osob zajmujacych ta przestrzen.
Lecz ja w sercu samotnosc mam,
Wyryta w sercu psychiczna blizna nie daje mi spac...
Zdjecia nad łóżkiem,
Moj wzrok tam skierowany,
Poglebia tesknote do domu, do Mamy do brata i do Niego,
Mojego chłopaka najdrozszego.
Ludzie pozostali,
zachowali swe twarze,
ale stracili to co mieli dawniej.
Tu gdzie jestem nie umuiem byc szczesliwa,
To nie jest moj dom-wybacz.
Spoglądajac w okno na swiat, myśle
o nich, jak bardzo mi ich brak.
I nie chodzi o reguły, wystawiane na czas,
Ale o to że starciłam wszystko jednego dnia...
Samotność..
Kamienne mury, za nimi twarze,
Co bedzie dalej czas pokaże.
Wszystko co robimy godzine swoja ma,
przekonalbys sie o tym gdybys byl tu gdzie ja.
Od małego mialam do glowy wpajane,
Ze musze byc silna ze dam sobie rade.
Tylko nikt mi nie powiedzial,
ze bede musiala,
siedzieć przez kilka lat wśród czterech scian.
Moze zle to okresliłam, bo sama nie jestem,
Jest duzo osob zajmujacych ta przestrzen.
Lecz ja w sercu samotnosc mam,
Wyryta w sercu psychiczna blizna nie daje mi spac...
Zdjecia nad łóżkiem,
Moj wzrok tam skierowany,
Poglebia tesknote do domu, do Mamy do brata i do Niego,
Mojego chłopaka najdrozszego.
Ludzie pozostali,
zachowali swe twarze,
ale stracili to co mieli dawniej.
Tu gdzie jestem nie umuiem byc szczesliwa,
To nie jest moj dom-wybacz.
Spoglądajac w okno na swiat, myśle
o nich, jak bardzo mi ich brak.
I nie chodzi o reguły, wystawiane na czas,
Ale o to że starciłam wszystko jednego dnia...