Od jakis dwóch miesięcy nie jestem juz z moim...
N
niko001114 pkt
556 wyświetleń
chłopakiem, byłam z nim tylko dwa tygodnie, zrobiliśmy poważny błą bo chielismy ukryc nasz związek na początku wiedzieli onim nasi dwaj przyjaciele potem zauważyli to że jestem z nim kolejni koledzy i tak jakos wszyscy sie doweidzieli. Fajnie było jak sie spotykaliśmy, przytulalismy, pisaliśmy ale on stwierdził , że nie dorósl do związku. Bał sie rozmawiac ze mną w szkole przy wszystkich... Chciał abyśmy w skzole byli kolegami a po szkole parą. Ja rozumiałam jego decyzje... ale było to dziwne... Jego koledzy opowiadali mi co on o mnie mówi...że jak np mówili do niego czy jada do mnie to on, że nieee bo sie ,,cyka"... ale w koncu przyjechal ale to wszystko było takie dziwne.,. codziennie mi mowił jak to mnie bardzo kocha.. aż w konću pewnego dnia mielismy powazną rozmowe, on stwierdzil że musimy dac sobie czas i nadrobic to przyjacielstwem bo my znalismy sie juz kilka lat i ziomkowalismy sie ale tak wyszlo ze bylismy razem.... i pisalismy jednego dnia i tak wyszlo ze bylismy.. i on stwierdzil ze moglismy sie spotkać i pogadać a nie tak przez facebooka...on mówił,że boi sie że pożniej zateskni ale już będzie za pózno... zgodizłam sie na to nie wiem czemu.... lecz bardzo to przeżywałam choc nie dałam po sobie tego poznać. Moja przyjaciołka widizała ż etesknie i nie wiem dlaczego napisała do niego...że ma sie zdecydowac i wogole...i on najpeirw mi pisal caly czas ż emnie kocha i nigdy o mnie nie zapomni iże to były jedne z najlepszych chwil w jego życiu, a pózniej mi napisał że on jednak mnie nie kochał i był głupi i tego nie przemyślał i sie zauroczył ..... przestalismy pisac....lecz chodzimy do tej samej skzoły i piszemy facebooku bo mamy z twoma znajomymi taką grupe... i niby sie kolegujemy.. mówi mi w szkole czesc., nawet ostatnio go i jego kolege spotkałam to sie zatrzymali i gadaliśmy... On jest taki \,że no lubi dziewczyny i podrywać i wogóle... juz myslalam ze sie zmienił ale po naszym rozstaniu przykolegował sie dosc bardzo do takiej jednej cziewczyny. Niby to tyllko jego koleżanka ale całował sie z nią... i na walentynki dał jej kwiatka i sie spotkał z nią i innymi kolegami.... od czasu zerwania napisałam do niego 3 razy bo on ciagle na grupie pisał jak to sie żle czuje i ze chyba ma depresje... To bylo tylko głupie gadanie, ja do niego pisałam a on mnie zbytnio zbywał..Martwiłam sie o niego ale on chyba nie chciał mi pwoeidziec.. może chodizło o tamtą dziewczyne? bo ona to też niezłe ziółka całowała sie znim on pojechał do domu i całowała sie z innym... Ciągle o nim mysle i tęsknie... nie wiem już co mam robić...